Najnowsze Posty

Przyszła mama na diecie - jak się odżywiać i nie zwariować

By 20:11 , , , ,


Kobieta która w ciąży ma jedynie brzuszek, to w pojęciu starszego pokolenia, kobieta zabiedzona i niedożywiona. Ba! Na pewno biedactwu nie przelewa się w domu lub co gorsza – odchudza się, żeby nie stracić zgrabnej figury. Tłumaczenie im, że się mylą jest przysłowiową walką z wiatrakami. A jak jest naprawdę? Czy faktycznie ciężarna ma jeść po dwie porcje wszystkiego i tyć tak, aby nie móc zmieścić się w drzwiach?

TO ILE W KOŃCU?
Nie jedz ZA dwoje, ale DLA dwojga! Dokładnie tyle, by zaspokoić zapotrzebowanie Waszej dwójki bez jedzenia ponad stan. Co ciekawe, Twój maluch nie potrzebuje wiele! Obecnie uważa się, że w trakcie pierwszego trymestru kobieta nie potrzebuje wręcz żadnych dodatkowych kalorii. Powinna odżywiać się tak jak do tej pory, o ile była to zdrowa dieta. Dopiero kolejny trymestr wymaga dostarczenia dodatkowej energii. Zgodnie z zaleceniami jest to około 360 kalorii. To naprawdę niewiele. Na przykład: bułka grahamka cienko posmarowana masłem z plastrem sera żółtego, wędliną i warzywami plus jakiś mały owoc.  III trymestr to dodatkowe około 475 kalorii. Do wspomnianej więc bułki i owocu dokładamy więc np. szklankę mleka czy soku i wszyscy są szczęśliwi.

JEDNA DIETA, A MILIONY KOBIET
Codzienna dieta ma ogromny wpływ na ogólne samopoczucie, a przede wszystkim na rozwój dziecka. Kobiety odżywiające się źle, częściej niestety rodzą dzieci przedwcześnie, chore, niedożywione, z różnymi wadami wynikającymi z nieprawidłowego odżywania. Wprawdzie mówi się, że Maluch w brzuchu matki to inteligentny organizm, który w razie „klęski głodowej’’ zapewni sobie pokarm z zapasów kobiety, ale przecież takie rezerwy też mają swój limit. 

Nie ma złotej receptury jak powinna się odżywiać kobieta w ciąży. Ten błogosławiony stan wygląda zupełnie inaczej u dwudziesto-, a zupełnie inaczej u czterdziestolatki. Inne nawyki żywieniowe ma wegetarianka, a jeszcze inne ta niecierpiąca mleka. Co więcej, często jest tak, że nawet wcześniej planując ciąże zarzekamy się, że będziemy jeść tak, a nie inaczej. Że zdrowo, że w odpowiedniej ilości, że różnorodnie. Gdy ten okres w końcu nadchodzi, nagle okazuje się, że wcale nie jest tak prosto. Bo apetyt już nie ten, bo ukochane batoniki śmierdzą na kilometr, bo nagle zapałałyśmy wielką miłością do hamburgerów. Choć w tym momencie będzie to z mojej strony mocno niepedagogiczne, powiem: idźcie za głosem swojego ciała. Jeśli ślinka cieknie Wam na widok hamburgera – nie odmawiajcie go sobie (byle nie za często!). Po powrocie do domu zjedzcie po prostu dodatkową porcję warzyw i owoców, jako zadośćuczynienie za ten drobny grzech. Ciąża to nie choroba, ale stan organizmu. Jeśli jednak koniecznie chcecie poznać jakieś uniwersalne, złote zasady, które byłyby warte wygospodarowania centralnego miejsca na lodówce myślę, że możemy ograniczyć się do paru z nich. Zwykle stosowałam się do nich i jak na razie (36 t.c.) mam więcej o 13 kg* z czego 2800 g stanowi mój Jaś :) 

* w celu zapewnia dobrostanu matki i dziecka, obecnie zaleca się (WHO/FAO/UNU) przybranie na wadze średnio 12 kg. 

WĘGLOWODANY ZŁOŻONE SĄ NA TAK
wybieraj raczej ciemne, razowe, pełnoziarniste pieczywo, ryż, makaron. Zawierają one zdecydowanie więcej witamin (głównie z grupy B), białka i błonnika (ważny przy zaparciach dokuczających przyszłej mamie) niż biały chleb, ciastka z pszennej mąki, słone przekąski. 

ŻYWNOŚĆ POWINNA PAMIĘTAĆ SWOJE POCHODZENIE
choć może i brzmi to śmiesznie, groszek konserwowy, warzywa w zalewie czy owoce kandyzowane na pewno nie pamiętają skąd pochodzą. Zostały poddane tylu procesom przetwórczym, że w zasadzie nie dostarczą już nic dobrego Twojemu Maluszkowi. Wybieraj świeże warzywa i owoce, najlepiej sezonowe lub mrożonki (taki sposób przechowywania chroni przed stratami większość cennych składników odżywczych świeżych warzyw i owoców).

OWOCE ZAMIAST SŁODYCZY
jeśli najdzie Cię ochota na słodkiego batonika, spróbuj najpierw zjeść banana. Odczekaj 15 minut i dopiero wtedy zdecyduj czy nadal masz ochotę na kaloryczną pokusę.

JAK W DZIECIŃSTWIE
na pewno pamiętasz swój schemat dnia, gdy nad Twoim żywieniem czuwała Mama. Jadłaś trzy podstawowe posiłki i dwie lekkie przekąski. Wróć do tych nawyków teraz. Dostarczając sobie kalorii na bieżąco, nie będziesz odczuwać głodu pomiędzy głównymi posiłkami, a organizm lepiej poradzi sobie z trawieniem wszystkich pokarmów.

PIJ
naprawdę dużo pij. Przede wszystkim wody. Na drugim miejscu niech będą świeżo wyciśnięte soki, domowe kompoty. Również i słaba czarna herbata wypita maksymalnie trzy razy dziennie nie powinna Ci zaszkodzić jeśli ją lubisz. Większość lekarzy dopuszcza obecnie również filiżankę słabej kawy z mlekiem ale tylko wówczas gdy przyszła mama nie ma problemu z wysokim ciśnieniem. Ja pijam kawę do tej pory :)

RYBY ZAMIAST MIĘSA
Mięso oczywiście jest ważne – ze względu na cenne żelazo, które chroni Cię przed anemią. Ryby jednak są lepsze – oprócz łatwoprzyswajalnego białka, zawierają kwasy omega-3, które wspierają prawidłowy rozwój układu nerwowego Twojego bąbla. Jedz je 2-3 razy w tygodniu. Jak wybrać dobrą rybę?klik

NIE BIERZ WSZYSTKIEGO NA SERIO
daj sobie spokój z tymi wszystkimi tabelkami, książkami, spisami. Nie musisz idealnie wpasowywać się w model żywienia ciężarnej. Wrzuć na luz i ciesz się sobą i Twoim Maleństwem. Jeśli Ty będziesz szczęśliwa to i ono będzie!


CHCESZ NA BIEŻĄCO OTRZYMYWAĆ NOWĄ PORCJĘ TEKSTÓW I PRZEPISÓW?
POLUB MNIE NA FACEBOOK-U

You Might Also Like

5 komentarze

  1. No dobra! A jak zrzucić kilogramy bo się dawno temu nie miało pojęcia o blogach i nie wiedziałam że istnieje taki fajny jak Twój i się przytyło podczas ciąży!?!
    Bardzo pouczający artykuł napisałaś :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jazz,
      pogadamy jak zacznę zrzucać :)

      Usuń
  2. bardzo fajny wpis:) myślę, że kiedyś mi się przyda:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo dobry post. Ja bym radziła jednak się trochę przypilnować. Wiem po sobie, że zachcianki ciążowe i nie odmawianie ciężarnej może się źle skończyć dla naszej figury, ale przede wszystkim dla dziecka i porodu.
    Tak jak pisałaś, hamburger tak, ale jako jeden z głównych posiłków, a owoce i warzywa na kolację ;)
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny post, jeszcze w ciąży nie jestem ale.....może za rok? i wszystkie rady są pomocne :*

    OdpowiedzUsuń

Przepis przypadł Ci do gustu? A może masz jakiś pomysł jak go udoskonalić? Tekst dostarczył Ci oczekiwanych informacji? Podziel się tym z innymi!

ZOBACZ RÓWNIEŻ