Najnowsze Posty

Anoreksja, bulimia ... - czyli o walce w trzech aktach

By 20:01 , , ,

Gdy zgłosiło się do mnie Centrum Zaburzeń Odżywiania z prośbą o promocję ich działań, nie zastanawiałam się długo. Dawno temu, sama przeszłam krótką (na szczęście) drogę w temacie. Między innymi dlatego wybrałam takie studia, a za cel obrałam ludzi, którzy pogubili emocje, rzeczywistość i samych siebie ...






Miałam 13 lat gdy okres dojrzewania mocno dał mi się we znaki. Każdy kolejny kilogram wyglądał w moich oczach okropnie. I choć winą były też chipsy, czekolada czy mrożona pizza pochłaniana w ilościach hurtowych - odchudzanie zaczęłam od najgorszej możliwej strony. 
Wszelakiej maści tabletki, pigułki, herbatki. Wszystko to ładowałam w siebie przez praktycznie całe gimnazjum. Efektów oczywiście nie było. No bo jak - skoro wcinało się przy tym same ''zdrowe'' jadło, a ruchu było tyle co kot napłakał? 

"Przełom'' nastąpił w momencie rozpoczęcia szkoły średniej. Podobno zawsze jest taki przełom. Zawsze wtedy gdy zaczyna się coś nowego ...

Wpierw odrzuciłam słodycze. OK. to był dobry wybór.
Następnie poszło pieczywo, makarony, ziemniaki, a nawet owoce - bo za dużo kalorii.
W ostateczności został jogurt (zwykle połowa małego kubeczka), jabłko, owsianka na wodzie i mleku oraz obrana marchewka z którą przez lata byłam kojarzona. 

Mylisz się jeśli myślisz, że jadłam tak mało. 
Jadłam JESZCZE MNIEJ bo w końcowej fazie 2 produkty z powyższej listy na dzień.
Do tego herbatki ''rozwalniające'' - choć często nie było z czego już zwalniać żołądka.
Chrom - aby nie mieć ochoty na słodycze. Bo ta nadal została.
Wszędzie nosiłam ze sobą tabele kalorii, tabele ich spalania, wielkości miar.
Rzadko wychodziłam z domu - unikałam spotkań bo tam zawsze się przecież coś jadło.

Kochałam gotować - ale nie dla siebie.
Oszukiwałam - wszystkich dookoła. Najmocniej siebie.

W krótkim czasie schudłam coś koło 16 kilogramów. Choć wcześniej nadwagi wcale nie miałam. 
Ale w lustrze wciąż widziałam grubego człowieka.

Otrzeźwienie nadeszło gdy odwrócili się Ci, których kochałam. I to - paradoksalnie dźwignęło całe to bagno.


_____________________________________________________

"Każda z osób cierpiących na zaburzenia odżywiania posiada swoją własną, indywidualną historię. Niezaprzeczalnie jednak, obok całej gamy niepowtarzalności, pojawiają się pewne schematy - wytarte ścieżki prowadzące donikąd. Notorycznie wybieranym szlakiem jest błędne koło kontroli. Trudności w radzeniu sobie z emocjami, z samym sobą, skutkują ucieczką w destrukcyjne zachowania. Pojawia się wycieńczenie fizyczne i psychiczne, wyrzuty sumienia, skrajności i sprzeczności, niezgoda na własne ciało, na własne życie. 

Czasem, w wewnętrznym zaślepieniu nie jest łatwo dotrzeć do momentu, w którym można świadomie powiedzieć:          Tak, jestem chora (y)... 

Działając w ramach Ogólnopolskiego Centrum Zaburzeń Odżywiania (fundacja FECWIS) pragniemy przekazać, że ROZWIĄZANIA ISTNIEJĄ, a wyzdrowienie JEST MOŻLIWE. Posiadamy jasno sprecyzowane ideały i cele. Współpracujemy z krajowymi i zagranicznymi specjalistami. Stawiamy poprzeczkę wysoko - pragniemy działać kompleksowo, interdyscyplinarnie i innowacyjnie poprzez: edukację i informację, pomoc i wsparcie oraz rozwój wiedzy specjalistycznej. Ośrodek leczenia, grupy terapeutyczne, pomoc e-mail, telefon zaufania, projekty edukacyjno-informacyjne to tylko przykłady działań. 

Więcej informacji można znaleźć na stronie www.centrumzaburzenodzywiania.pl"

DAJ SOBIE POMÓC!

You Might Also Like

12 komentarze

  1. Wkurza mnie tylko jedno, że wiele durnych nastolatek zakłada bloga i pisze jak się głodzi, zwraca i je i wyzywa się od głupków. Dowartościowują się w ten sposób i zabijają czas. Przychodzi pocieszenie do normalnej, zwykłej, zdrowej dziewczyny, a inna dusza w tym czasie umiera...
    Pamiętam jak kiedyś Savanna Grey pisała u siebie o tym jak rozróżnić takie osoby. Te chore nie proszą o pomoc, ale podświadomie o nią wołają.
    Dobrze, że poruszasz takie tematy.
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Te chore nie proszą o pomoc, ale podświadomie o nią wołają. " - dokładnie. Chory nie jest świadomy.

      Usuń
    2. Niestety młode dziewczyny bardzo podatne są na wszelkiego rodzaju wpływy z zewnątrz, a kolorowe czasopisma, TV i Internet wcale nie promują zdrowej sylwetki. Z resztą o zdrowym trybie życia również mówi się od niedawna. Dziewczyny chcą wyglądać jakby wybierały się do Top Model, a prawda jest taka, że żadna modelka nie wygląda zdrowo (mam na myśli te, które pokazują światowe trendy). Na szczęście powolutku zaczyna się to zmieniać.

      Usuń
  2. Przykry temat. Miałam podobną historię. Mam za soba pobyt w szpitalu. Na szczęście wyszłam z tego, ale ponoć "Ana" zostaje do końca życia, siedzi sobie cicho utajona w głowie i wita się z nami w kryzysowej sytuacji. Zauważyłam u siebie tendencję do tego, że nie jem jak jestem wściekła na kogoś. Ot tak by zrobić mu na złość ( choć on o tym nie ma pojęcia ). Gdyby cały świat runął nagle to myślę, ze wróicłabym do tego. Próbowałabym nie poddać sie temu, ale z psychiką nie wygrasz gdy owładnie ciało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 3mam kciuki żebyś nie musiała przechodzić przez to jeszcze raz. Tak, to prawda z tym utajeniem. Podobno musi minąć ok 8 lat od wyleczenia aby psychika była w miarę czysta.
      Ostatnio zaczęto się doszukiwać tzw. genów zaburzeń. Jeśli ma je matka, z dużym prawdopodobieństwem będzie miała córka albo syn.

      Usuń
    2. Tez to słyszałam, to tak jak z osobami, które mają problem z alkoholem. Ich potomkowie będa mieli większą skłonność do popadania w to uzależnienie.

      Usuń
  3. Bardzo dobrze, że postanowiłaś poruszyć ten temat, bo może to będzie sposób żeby dotrzeć do szerszego grona ludzi. Szczerze mówiąc też w czasach gimnazjum miałam incydent z nieumiejętnym odchudzaniem, co prawda nie tak rygorystycznym jak w Twoim przypadku, ale tak czy siak mimo chwilowego schudnięcia potem oczywiście wszystko wróciło, a nawet i więcej. Z takimi problemami najlepiej chyba radzić sobie jak posiada się wsparcie od osób trzecich, jednak najpierw trzeba zrozumieć swój problem i pozwolić sobie pomóc, a to niestety bywa najtrudniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  4. Generalnie wszelkie zaburzenia odżywiania są w naszym kraju traktowane po macoszemu. O ile anoreksja i bulimia są już dostrzegane i można znaleźć miejsca gdzie je leczyć z dość dużą łatwością, o tyle osoby borykające się z problemem kompulsywnego obżarstwa są totalnie pomijane w tej problematyce. A to też jest zaburzenie odżywiania. Po prostu jak ktoś jest gruby, to po prostu jest gruby bo za dużo je. A jak ktoś jest chorobliwie chudy, to ma problem natury psychologicznej. Prawda jest taka, że wszelkie zaburzenia (nie tylko odżywiania) mają swoje podłoże w psychice i od tego trzeba zacząć. Należy zlokalizować i wyeliminować przyczynę, a nie zajmować się tylko skutkami. Niestety, powtórzę to, w naszym kraju nadal brak specjalistów od tego typu zaburzeń. I to jest prawdziwy problem. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też to zauważyłam... zaburzenia odżywiania to nie tylko anoreksja i bulimia

      Usuń
    2. Fakt, wszystko zaczyna się w psychice. A w naszym kraju dalej uważa się te zaburzenia za fanaberie. Sama tego doświadczyłam :/

      Usuń
  5. 8 lat chorowałam, skrajne wycieńczenie anoreksji. Głupota !!! Nigdy więcej. A dzięki sile własnej, chęci życia, dorosłości przez mgłę zwątpień i rodzinie- UDAŁO SIĘ :) teraz sama promuję zdrowie i zdrowe patrzenie na siebie i świat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 3maj się ciepło!!! TRZYMAM KCIUKI :)

      Usuń

Przepis przypadł Ci do gustu? A może masz jakiś pomysł jak go udoskonalić? Tekst dostarczył Ci oczekiwanych informacji? Podziel się tym z innymi!

ZOBACZ RÓWNIEŻ