Najnowsze Posty

Mamo, kup mi hamburgera. Tam jest super zabawka - o manipulacji dziećmi

By 11:43 , , , , ,


Wpadlibyście kiedyś na to, że jedna, mała zabawka dodana do posiłku jest psychologicznym chwytem? I to wycelowanym w najmłodszych konsumentów?! 

Weźmy na przykład taki zestaw Happy Meals®. Dla dziecka, jego atrakcyjność polega głównie na obecności ciekawego gadżetu. Bo trudno szukać wartości w hamburgerze czy frytkach. No chyba, że tropem Kuby Boskiego z Rodzinki.pl, stwierdzicie, że frytki to porcja warzyw. Bo z ziemniaków :) 

Grupa kanadyjskich naukowców przeprowadziła na grupie 337 dzieci w wieku od 6 do 12 ciekawe badania. Wykazali oni, że dzieci podejmują żywieniową decyzję w zależności od obecności zabawki w zestawie. Statystyki pokazują, że w samym USA - sieci Mc Donald's udaje się sprzedać dzieciom poniżej 13 roku życia ponad 1,2 biliona takich zestawów.

Posługując się postawioną przez siebie tezą, naukowcy zdecydowali się sprawdzić czy dzieci wybierałyby zdrowsze posiłki, gdyby zabawki były dołączane do nich, a nie do hamburgerów. W tym celu przygotowano dwie tury badań. 

W pierwszej oferowano dzieciom cztery posiłki, w którym do każdego dołączana była zabawka. Dwa dania z pośród nich były ich zdrowszą wersją. W drugiej turze zabawki dołączono już tylko do „lepszych’’ opcji. Zgodnie z przypuszczeniami, dzieci w drugiej turze wybierały zdrowsze wersje. 






Otyłość wśród najmłodszych rośnie w zatrważającym tempie. Według badań WHO, w 2010 roku odnotowano 43 miliony otyłych dzieci poniżej 5 roku życia! W Polsce nadwagę lub otyłość ma już niemalże 18% dzieci. I ta wartość niestety wciąż gwałtownie rośnie. Winę za to ponoszą nie tylko wszem i wobec oskarżane geny ale przede wszystkim wychowanie, środowisko, moda, dostępność, cena.

Proste jest, że dzieciaki częściej spożywają niezdrowe posiłki, jeśli rodzicom po prostu nie zależy. Zamiast pożywnej kanapki, owocu czy soku do szkoły, prościej przecież dać dziecku pieniądze. I nie ma więc co oczekiwać, że maluch czy nastolatek wybierze zdrowszy, pełnowartościowy posiłek podczas gdy jego kolega zajada się pysznym, słodkim batonem. 

Dieta pełna fast food-ów jest przeładowana kaloriami, solą, tłuszczem, cukrem. Zbyt mało jest w niej owoców, warzyw, cennego pełnego ziarna, a co za tym idzie: niezbędnych składników odżywczych. To wszystko sprawia, że dzieci cierpią nie tylko na nadwagę, otyłość ale i również na wiele chorób, które wcześniej dotyczyły raczej dorosłych.

Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że nawyki żywieniowe u dzieciaków kształtują się wraz z pierwszymi miesiącami życia. Istnieją nawet dowody na to, że jeżeli ciężarna, a potem karmiąca mama stosuje urozmaiconą dietę, dziecko przyzwyczaja się do smaku szpinaku czy brokułów i chętniej potem rozszerza swój jadłospis.

Wiadomo, każda skrajność nie jest dobra. Rodzinne wyjście na pizzę - o ile raz na jakiś czas - nie jest powodem do zmartwień. Warto jednak pamiętać, że nawyki kształtujemy w sobie sami. A jeśli w dodatku mamy dzieci - jesteśmy odpowiedzialni podwójnie!





Źródło: Canadian Journal of Public Health
foto główne: dzieci.pl


CHCESZ NA BIEŻĄCO OTRZYMYWAĆ NOWĄ PORCJĘ TEKSTÓW I PRZEPISÓW? 
POLUB MNIE NA FACEBOOK-U

You Might Also Like

3 komentarze

  1. Dobry artykuł, świetny temat! Niestety dane przerażające :/ Polecam też: http://kobieta.onet.pl/dziecko/zywienie/dziecko-w-cukrze/b3ppy

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba widziałam jakiś program w tv o tym. Generalnie nie powiem, sama w mc bywam, zwłaszcza gdy jestem na zajęciach na uczelni, bo najbliżej i taniej niż u nas w bufecie (za pełnoziarnistą kanapkę z kawałkiem sera, pomidora krzyczą sobie 12 zł [sic!]). I mimo iż uznaję zasadę, że raz na jakiś czas dziecko wolno pozwolić zchamić się fryteczkami, to przeraża mnie ilość mam z dziećmi w wózeczku, a czasem bywają tam tak często jak ja, o ile nie częściej...

    Może kiedyś producenci podłapią temat i będą owocki w zestawach z zabwaeczkami sprzedawać, za niebotyczne pieniądze, bo "mamo ja chcę jabłko niespodziankę". I nie, nie mówię o robaczku. ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "jabłko niespodzianka" - świetnie powiedziane! Tak, masz rację. Też czasami zdarza mi się kupić jakiegos fast-fooda. Zwłaszcza w trasie. Wszystko jest przecież dla ludzi. Ale gdy słyszę o dwulatkach notorycznie jedzących frytki albo coniedzielnych rodzinnych obiadkach w Macu - mam dosyć :/

      Usuń

Przepis przypadł Ci do gustu? A może masz jakiś pomysł jak go udoskonalić? Tekst dostarczył Ci oczekiwanych informacji? Podziel się tym z innymi!

ZOBACZ RÓWNIEŻ