Najnowsze Posty

Oczami faceta - Kobiety cudują?

By 21:41


W czasach zamierzchłych, kiedy to o byciu tatusiem mogłem jeszcze tylko pomarzyć - moje wyobrażenie odnośnie wychowywania Jaśka było zupełnie jak równoległy świat z Gumbasami  w słynnym Super Mario Bros.


Wspomnienia naszych mam, cioć czy zniesmaczonych koleżanek doprowadzały mnie do stanu wymiotnego. Jak One to nie miały ciężko, trudno i w ogóle strasznie przy wychowywaniu swoich pociech. Dla młodego kawalera, ciekawsza okazałaby się codzienna transmisja Mody na Sukces aniżeli słuchanie ciągłych narzekań kobiet na temat macierzyństwa.


Szczerze? Myślałem, że najzwyczajniej w świecie kobiety cudują!!! Właśnie tak. Cudują i narzekają z natury bo ciągle Im źle i za mało mają kosmetyków na czterech z pięciu wspólnych półek ;) 


No i……………………………….przyszła „kryska na Matyska”

Po ciężkim i trudnym dla Nas okresie ciąży pojawia się Jaś. Dzień narodzin, euforia wrażeń, doznań i niesamowite „TO COŚ”  sprawiło, że w ciągu zaledwie kilku minut życie zrobiło obrót dookoła własnej osi o jakieś 180 stopni i jeszcze trochę ...

Pierwsze dni, bez większych niepowodzeń zleciały na karmieniu, przewijaniu i usypianie brzdąca. 
Ale w końcu pojawia się na horyzoncie „pole minowe” i nie sposób go obejść. Trzeba rozbroić każdą minę z osobna.

Ja wracam do pracy. EM zostaje sama z małym terrorystą. Nie jest ciekawie. 
Są chwile radości ale też momenty załamania i wycieńczenia fizycznego. Wszystko to w połączeniu z naderwanym już zdrowiem psychicznym daje równanie:
dziecko + mąż w pracy = niesamowita harówa, KTÓREJ MĘŻCZYZNA NIGDY NIE DOZNA. 
No chyba, że zmieni płeć i zacznie karmić piersią.

Ja, moją żonę doceniłem dopiero wówczas wtedy, gdy miałem okazje zostać sam na sam z Panem Janem  przez większość dnia. Żadnej pracy fizycznej czy „psychicznej” nie da się porównać do pracy na pełne 1,5 etatu przy dzieciach.

Zaznaczam - doceniłem, co wcale nie oznacza, że doznałem tego samego. 
Facet nigdy nie będzie w stanie przeżyć tego co przeżywa kobieta zajmująca się bobasem ;)

Dlatego Panowie, stereotyp pantofla, kapcia czy innego klapka wyrzućmy na komunistyczny śmietnik i dzielmy się obowiązkami z naszymi paniami jak tylko to możliwe. Bo nawet małe zaangażowanie, ale od serca, jest w stanie wywołać uśmiech kobiety. 
A co za tym idzie? – sami spróbujcie się domyśleć ;)


You Might Also Like

7 komentarze

  1. Brawo dla tego Pana! Dobrze pisze :) Dziw bierze, że namówiłaś osobnika płci męskiej na takie wynurzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdziwisz się ale ja Go nie namówiłam :) Sam wpadł na pomysł takiego tekstu. Z tą różnicą, że miałam go pisać ja. Ale dostał zlecenie w zamian za piwo - facet nie odmówi :)

      Usuń
    2. Kup mu sześciopak i na 3 dni masz wykupione męskie "złote myśli". Po "złotym" trunku hehe:D

      Usuń
    3. Ten cykl powinien się nazywać "Złote myśli mojego męża" :P

      Usuń
  2. brawo!! Bardzo mądry tekst! sześciopak jak najbardziej się należy :)


    Kamila

    OdpowiedzUsuń
  3. noo Łukasz wyszlo Ci to udzielanie sie :) udany debiut:) i prawdziwe docenienie kobiety :) fajnie ze niektorych facetow stac na takie slowa!

    OdpowiedzUsuń
  4. Bravo ! Trzeba obalać mity na temat tego,że nawet długo wyczekiwane i chciane dziecko nie doprowadza w pewnym momencie rodziców do szału - bo płacze a przecież pojedzony,przebrany, nie ma kolki,brzyszek go nie boli więc o co mu chodzi jest na rękach tulany lulany a płacz nie cichnie...
    można mieć serdecznie dość takiego szkraba po kilku nieprzespanych nocach z rzedu
    a mówienie - nie narzekaj, ja wychowałam trójkę,dwójkę piątke w gorszych czasach gdzie nic nie można w dodatku było dostać - to minie .. przecież każdy to wie,ale to nie zmienia faktu że jest trudno.
    Dziecko zawsze będzie na głowie kobiety,ale MĘŻCZYZNA jest POTRZEBNY.
    I nie chodzi o zapewnienie bytu,ale o wsparcie psychiczne,o odciążenie kobiety, docenienie tego co robi
    z pewnością jestwtedy duużo duużo łatwiej
    Cieszę się,że wystąpiłeś sam z inicjatywą takiego tematu.To jest ważne.Macierzyństwo nie zawsze jest kolorowe i cierpliwe :)
    M z zawijasem.

    OdpowiedzUsuń

Przepis przypadł Ci do gustu? A może masz jakiś pomysł jak go udoskonalić? Tekst dostarczył Ci oczekiwanych informacji? Podziel się tym z innymi!

ZOBACZ RÓWNIEŻ