Najnowsze Posty

Dziadku, Ciociu - nie karm mnie syfem!

By 11:06 ,


W ramach tekstu "Wrobieni w cukier'' - stworzyłyśmy razem z Fitmamą - "Petycję małego dziecka''.
Przyznam, że początkowo był to tekst na użytek własny, dla delikatnego uświadomienia jedynie swoich bliskich. Ponieważ jednak pomysł spodobał się kilku osobom - petycja poszła w świat.


Teraz każdy z Was może sobie taką grafikę zapisać na komputerze, wydrukować i powiesić w widocznym miejscu. Formuła tekstu jest tak skonstruowana aby w żadnym wypadku nie obrazić nikogo, a jednocześnie być dobitną aluzją przedstawioną w zabawny sposób.
Większość z Was na pewno nie ma problemu z wyrażaniem swoich myśli ''face to face''. Jeśli jesteś jednak mamą czy tatą, którzy po prostu wstydzą się, nie potrafią zwrócić uwagi teściom, rodzicom, cioci czy koleżance - taka opcja będzie świetnym rozwiązaniem. Niby nic, a świetnie przedstawi Wasze preferencje co do żywienia malucha. U nas - grafika już wisi na lodówce.
Będzie nam miło jeśli podzielicie się z nami wrażeniami, reakcją Waszych bliskich na podobny zabieg. Byli zszokowani, zaciekawieni? Poprawiło się coś?
Pozdrawiamy :)


CHCESZ NA BIEŻĄCO OTRZYMYWAĆ NOWĄ PORCJĘ TEKSTÓW I PRZEPISÓW?
POLUB MNIE NA FACEBOOK-U

You Might Also Like

4 komentarze

  1. Nie mam dziecka, ale jeśli takowe się pojawi, to w razie potrzeby taka kartka zawiśnie i na mojej lodówce ;) przy czym boję się nieco, że mimo wszystko któryś z członków rodziny stwierdzi "ja wiem lepiej, Cassidy się nie zna i krzywdzi dziecko nie dając mu słodyczy ani soczków!" i kartkę zignoruje... Mam jednak nadzieję, że takich problemów nie będzie.

    OdpowiedzUsuń
  2. petycja świetnie napisana; podpisuję się pod nią jako mama i pedagog; pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna akcja!
    Tylko wiele zależy od podejścia Babć i Cioć. Bo co z tego, że ja mówię, żeby tego czy owego nie dawać (praktycznie wszystko z tej petycji) i jestem w tym niestety stanowcza jak i tak za kolejnym razem muszę zabierać półtorarocznemu dziecku prawie że z buzi schabowego? A 5 minut wcześniej powiedziałam, ze jest za mała na takie rzeczy i granicą są te trzy lata? I cała moja argumentacja leży, gdy słyszę, że jej druga wnusia już takie rzeczy je, a jest młodsza tudzież ja dawałam moim dzieciom i krzywda się nie działa. Ręce mi opadają wtedy.
    Niestety nie do końca już ufam Babci (na szczęście jednej) co podaje dziecku gdy mnie nie ma choćby chwilę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam podobne doświadczenia jak Matka Debiutująca. Inne dzieci jedzą już dawno batony, chipsy, paluszki. W wodzie ryby i żaby żyją, a dziecku należy się soczek (słodki jak miód:/). Chodź P. babcia coś tu ma dla Ciebie: i wyciąga z szafki Kinderczeko. A mielonego niech zje, a wędlinki, a paróweczkę - dzieci w przedszkolu przecież jedzą.
    Stoję przy dziecku swoim i mówię, że nie je żadnych wafli smakowych ani tym bardziej w czekoladzie - a ciotka wszystkowiedzącalepiej wciska do rączki. Więc dziecko wzięło i z ciekawością zjadło, a mnie krew zalewa, bo wychodzi na to, że do ludzi nie można wyjść, bo zaraz wszyscy chcą dokarmiać moje dziecko!

    OdpowiedzUsuń

Przepis przypadł Ci do gustu? A może masz jakiś pomysł jak go udoskonalić? Tekst dostarczył Ci oczekiwanych informacji? Podziel się tym z innymi!

ZOBACZ RÓWNIEŻ