Najnowsze Posty

Szczęśliwe dzieciństwo? Tona zabawek, worek słodyczy i samotny kąt

By 17:10 , ,

Zanim urodził się Jaś, odwiedziliśmy naprawdę sporą ilość pokoi dziecięcych. Dziewczynki i chłopców, małych i dużych łączyło jedno - ogrom zabawek ciśniętych w kąt. Mieli ich tyle, że żadna nie była już dla nich wyjątkowa, atrakcyjna, warta zainteresowania. Co więcej, dzieciaki chętniej zajmowały się przeszukiwaniem szafek kuchennych, rozwalaniem książek na półce, czy rozbrajaniem rozmaitych dekoracji pokojowych niż adorowaniem bożków współczesnych kampanii marketingowych. Pod tym względem - młodsze dzieci niczym nie różniły się od nas samych w ich wieku. A co ze starszymi?


- Łukasz. A co Ci się kojarzy z dzieciństwem? Zabawki?
- No, niekoniecznie. Miałem ich bardzo mało ale wszystkie bardzo szanowałem. Najlepiej pamiętam wspólne wyjazdy i wycieczki. Zwykle niedaleko ale jeździliśmy dosyć często.

To właśnie dlatego, postanowiliśmy, że od nas - rodziców - Jaś nie będzie dostawał zabawek . A przynajmniej nie w typie mini-laptopików, wszechrobiących grajków i innych elektronicznych gadżetów. Wizyta w zoo, wypad na basen czy dzień spędzony w górach to prezenty, które dostawaliśmy my i teraz chcemy przekazać je Jankowi.
Gdy patrzymy na jego szafkę, półki zapełnione gratami, nie możemy uwierzyć, że tak małe dziecko zdążyło w przeciągu pół roku zgromadzić taką kolekcję ciuchów, miśków i innych  "niezwykle potrzebnych przedmiotów''. Przynajmniej połowy tych wszystkich bluzek, spodenek i spółki - nie zdąży założyć. Przypuszczam, że dwudziestoma maskotkami też nie będzie się bawił naraz ale ... O ile akceptujemy postęp w dziedzinie użytecznych sprzętów, totalnie nie zgadzamy się z zasypywaniem dziecka zabawkami. Jaki sens płynie z pięciu podobnych autek czy trzech lalek Barbie? Maluch pobawi się każdym przedmiotem przez chwilę i rzuci w pudło (o ile po sobie posprząta!) bo na żadną z tych rzeczy nie musiał czekać, nie musiał o niej marzyć ani co wieczór modlić się o to w pacierzu. 

Dzisiejsze dzieci mają praktycznie wszystko, bo nawet jeśli rodzica nie stać, to na pewno stać dziadka, ciotkę czy daleką kuzynkę. Pięciolatek bez komputera? Nie może być! Nowoczesny tablet ze smartfonem na komunię świętą? Proste i oczywiste! Niedługo na bierzmowanie zaczniemy kupować samochody bo przecież w Stanach na tzw. ''sweet sixteen'' królują porszaki, kabriolety, w ostateczności (!) - najzwyklejsze furgonetki.

Naszym zdaniem, dziecko nie musi od razu bawić się wszystkimi zdobyczami skoszonymi na urodziny. Można mu dać jedno autko, lalkę, a gdy się znudzi - schować i podać inną. Do tej pierwszej kiedyś wróci - zatęskni albo zapomni, że taka była. 

To nie kupiona zabawka powinna stanowić centrum wszechświata małego dziecka, choć zdajemy sobie sprawę, że to jeden z najpiękniejszych elementów dzieciństwa. Nie, nie chodzi o to, że chcemy mu to odebrać. My po prostu chcemy przywrócić normalność. Chcemy by szanował każdą rzecz, a nie rozwalał i wyrzucał przez okno. Chcemy by docenił tego dziadka czy wujka za to, że sprawił mu radość. Chcemy, by potrafił cieszyć się z najdrobniejszego upominku, a nie tylko z nowego kinecta czy roweru z wszelkimi bajerami. Chcemy mu pokazać, że nie kawałek materiału jest najważniejszy ale ... wspólnie spędzony czas. W dzisiejszym, zagonionym świecie - to według nas - prezent najpiękniejszy z możliwych. I w przeciwieństwie do drogich gadżetów - zwykle nic nie kosztuje.

CHCESZ NA BIEŻĄCO OTRZYMYWAĆ NOWĄ PORCJĘ TEKSTÓW I PRZEPISÓW? 
POLUB MNIE NA FACEBOOK-U


You Might Also Like

4 komentarze

  1. Podziwiam, gratuluję zdrowego rozsądku i w pełni popieram:) weronika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i dodatkowo - trzymaj kciuki, żeby się nam udało :)

      Usuń
    2. Tak jest! :) w.

      Usuń
  2. Popieram całkowicie. Jeśli mogę zaspamować, to też całkiem niedawno o tym pisałam: http://matkadebiutujaca.blogspot.com/2013/10/czego-dziecko-nie-potrzebuje.html

    A ostatnio rozmowa z siostrą o jej wizycie na urodzinach 4 latki. Co dostałą: 5 lalek Monster High, 3 inne zabawki podobnego typu. I radości wielkiej nie było.

    OdpowiedzUsuń

Przepis przypadł Ci do gustu? A może masz jakiś pomysł jak go udoskonalić? Tekst dostarczył Ci oczekiwanych informacji? Podziel się tym z innymi!

ZOBACZ RÓWNIEŻ