Najnowsze Posty

Książki kucharskie na mojej półce

By 20:34


Kulinarnych książek mam mnóstwo. Ciągle dostaje je w prezencie lub do testowania. I choć jest to jeden z najbardziej trafionych pomysłów na upominek dla mnie, tylko nieliczne dostąpiły zaszczytnego tytułu moich ulubionych. Dziś, chcę się z Wami podzielić właśnie takimi wyjątkowymi pozycjami. Nie jest ich wiele i wcale nie są to te z najwyższej, tudzież najdroższej półki. Ale są moje i to właśnie one inspirują i motywują. ENJOY!

1. KULINARNE ODKRYCIA. KUCHNIA WŁOSKA
Najtańsza i najcieńsza książka na mojej półce. Kosztowała jedyne 12 zł, a to właśnie ona nauczyła mnie stawiać pierwsze włoskie kroki. To dzięki niej nauczyłam się robić nasz ukochany makaron Alfredo, bruschettę, caprese czy zapiekane z mozzarelą bakłażany.
Wydawnictwo axel springer




2. SAŁATKI I SURÓWKI SIOSTRY ANASTAZJI
Prawdziwa kopalnia tradycyjnych i nowoczesnych sałatek oraz surówek. Od tych najprostszych do nieco bardziej zwydziwianych. Nasze ukochane, świąteczne śledzie z zielonym groszkiem, pochodzą właśnie z przepisu siostrzyczki.
Wydawnictwo WAM



3. PYSZNE DANIA Z DOMOWEGO OGRÓDKA. PRZEPISY NA ZDROWE POTRAWY
Dostałam je, a w zasadzie dostaliśmy w ramach dodatku do prezentu ślubnego. Podzielona na 35 owocowych i warzywnych działów, świetnie inspiruje i szybko rozwiązuje problem pustej lodówki. Zostało Ci parę pomidorów? Nie wiesz co zrobić z kilkoma gruszkami? A może masz tylko marchewkę, a musisz przygotować sycący obiad dla dzieci? Nic prostszego! Ta książka podpowie Ci co i jak! Z tej książki pochodzi m.in. jajecznica na porze.
Wydawnictwo Dragon





4. KUCHNIA CODZIENNA. PONAD 400 ŁATWYCH PRZEPISÓW
Gdy potrzebuję ugotować coś prostego - sięgam właśnie po tę książkę. Znajduję w niej przepisy na podstawowe zupy, mięsa i potrawy jarskie. Wszystko to, co jest popularne i stanowi klasykę sztuki kulinarnej. Zupa cebulowa czy chilli con carne nie wyszłyby mi tak dobrze, gdybym korzystała z bardziej rozszerzonych opisów. Oprócz tych banalnych, znajdziesz tu także receptury z wyższej szkoły jazdy.
Plus za dodatkowe działy o tematyce technicznej: rozbiór mięsa, wyposażenie kuchni, porady związane z podstawową obróbką kulinarną ...
Wydawnictwo Publicat





5. BLOGERCHEF W SIECI PRZEPISÓW
Nie mogłoby by być, żebym nie doceniła talentu kulinarnego kolegów i koleżanek po fachu. Książka, którą niedawno recenzowałam, jest zbiorem przepisów przygotowanych na półfinale sieciowego konkursu BlogerChef. Obok receptur nieskomplikowanych, znajdują się tu też takie, które wymagają poświęcenia większej ilości czasu. Teksty są jednak przystępne, a efekty końcowe - bardzo smaczne. Tarta z suszonymi pomidorami czy koreczki z szynką parmeńską były naprawdę bardzo udane.
Wydawnictwo MUZA S.A



6. U MALUCHA NA TALERZU. ZDROWA DIETA DLA NIEMOWLĄT
To pierwsza taka pozycja w mojej kolekcji. Odkąd na świecie pojawił się Jaś, nieustannie poszukiwałam zdrowych dróg Jego żywienia. W książce odnajduję inspiracje na kolejne papki i nieco bardziej dorosłe wersje posiłków dla najmłodszych. Również i podejście autorki jest bardzo bliskie mojemu. Bez sztywnego trzymania się ustalonych schematów, ostrożnie wprowadza nas w świat nowych smaków. Janek, bez dwóch zdań pokochał kisiel i słoneczną zupkę.
Wydawnictwo Publicat




A Wy? Jakie książki kucharskie lubicie najbardziej?

CHCESZ NA BIEŻĄCO OTRZYMYWAĆ NOWĄ PORCJĘ TEKSTÓW I PRZEPISÓW?
POLUB MNIE NA FACEBOOK-U

You Might Also Like

4 komentarze

  1. Artykuł mnie bardzo zaciekawił, fajnie teraz wiem więcej.
    Ogólnie fajna strona :) Pozdrawiam

    dieta przy anemii

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem mama 5 miesiecznych bliźniaków. Zbliża sie rozszerzanie ich diety. Prosze o porade, czy lepiej dawac im papki ze słoiczka czy tez lepiej samemu gotowac ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj :) Powiem Ci jak to było u nas.
      Z racji tego, że na studiach nie miałam żadnego przedmiotu związanego z żywieniem niemowląt i dzieci i nie bardzo orientowałam się w konsystencji tych dań oraz ogólnie - przyznaję się bez bicia - lekko panikowałam - zaczęłam od słoiczków. Wszystko co zawierają, jest opracowane przez specjalistów, z najlepszej jakości produktów (a przynajmniej tak powinno być). Dlatego też pierwsze parę posiłków, mój Jaś miał słoiczkowych. Potem, na przemian - w miarę jak poznawałam tą całą magię. Obecnie, od dobrych już kilku miesięcy - gotowce kupuję tylko na wyjazdy. Są po prostu wygodne. Przyznaję też szczerze, że te pierwsze tygodnie zdarzało mi się iść na łatwiznę bo np. byłam zmęczona i niewyspana albo Malutki nie ułatwiał mi codziennych czyności. Poza tym - nim ''rozpoznasz się w terenie" i znajdziesz dobre źródła warzyw, mięsa i ryb - takie gotowce mogą Ci znacznie ułatwić troskę o najlepszą jakość. Pamiętaj tylko, że pasteryzowane traci wiele z wartości - czy byś pasteryzowała w domu czy kupowała gotowe. Ale na początek - polecam :)

      Usuń

Przepis przypadł Ci do gustu? A może masz jakiś pomysł jak go udoskonalić? Tekst dostarczył Ci oczekiwanych informacji? Podziel się tym z innymi!

ZOBACZ RÓWNIEŻ