Najnowsze Posty

Jak zrobić sushi? - poradnik amatorki - warsztaty z Tesoro del Mar

By 21:50 , , , , , , ,


Pierwsze sushi jakiego spróbowałam nie przyprawiło mnie o zawrót głowy. Zwłaszcza w momencie w którym dowiedziałam się, że w jego skład wchodzi (najczęściej) surowa ryba. Być może trafiłam na kiepską jakość? Złe połączenie składników (nie każde maki smakują każdemu)?A może po prostu do tego nie ''dojrzałam"? :) Co by jednak nie było, o sushi ciągle gdzieś słyszałam i po pewnym czasie zrobiłam podejście drugie - z wędzonym łososiem. Od tej pory zakochałam się w tych małych, czarnych plasterkach nadziewanych rybą i warzywami. Jeszcze większy entuzjazm wykazywał mój Łukasz, którego fascynowało wszystko co japońskie - od wystroju wnętrz, przez filmy z kung fu, na surowych rybach z ryżem skończywszy. Gdy więc pojawiła się szansa uczestnictwa w warsztatach przyrządzania takich cudów, od razu się na nie zapisałam.

Organizatorem zajęć była firma Tesoro del Mar zajmująca się dostawą świeżutkich ryb w Krakowie. Cztery godziny magii na Konfederackiej sprawiły, że do domu wróciłam najedzona i pełna energii. W dodatku - z zapasem własnoręcznie wykonanych sushi i świeżych ryb dla Janka :) Dziś mam dla Was amatorski kursik przyrządzania sushi. To co udało mi się zapamiętać - spisałam. Mam nadzieję, że coś skorzystacie. Enjoy!

Czy wiesz, że...

sushi master to tytuł mocno nadużywany w dzisiejszych czasach. Zgodnie z tradycją, aby nim zostać, trzeba najpierw pobierać nauki u sushi mastera (dobrych kilka lat płukania ryżu :)). Ostatecznie, żeby zdobyć jego tytuł, mistrz ten musi umrzeć.

Czego potrzebujemy aby przyrządzić suhi?


Ryż - przede wszystkim ryż. To właśnie jego przygotowanie sprawia najwięcej kłopotu i zajmuje najwięcej czasu. Podstawą jest odpowiedni ryż. Na warsztatach używaliśmy odmiany Okomesan, ale można wybrać również ryż Haruka bądź Nishiki. Ryż należy wielokrotnie płukać - nawet do kilkunastu razy, aby pozbyć się niepożądanego pyłu i odsłonić "białą taflę". Dopiero wtedy zaczynamy go gotować. Wsypujemy do garnka i zalewamy wodą tak, aby nadmiar tej wody przykrył kostki naszej ręki ułożonej na wierzchu. Jeśli posiadamy glony kombu - kładziemy je na górze. Wodę zagotowujemy (zwykle ok. 15 minut), a następnie na wolnym ogniu gotujemy kolejne 15 minut. Wyłączamy i odstawiamy na następne 15 minut. Sprawę ułatwia specjalny garnek do sushi, ale jeśli go nie posiadamy, z powodzeniem możemy posłużyć się zwykłym sprzętem domowym. Przed przystąpieniem do akcji dokładnie czytamy instrukcję obsługi. Źle przygotowany ryż psuje całą potrawę. Ryż szykujemy przed samym robieniem sushi. Jego najlepsza temperatura to temperatura ciała. Ryżu nie przechowujemy - traci wtedy swoją lepkość i smak.


Glony kombu - do gotowania ryżu, a także do przyrządzania zupy miso. Na zdjęciu, glony kombu to te w dłoniach i te w tylnej części fotografii.



Ocet ryżowy - octem ryżowy zaprawia się ugotowany ryż. Nadaje mu delikatny i specyficzny smak i zapach. Generalnie, kuchnia japońska jest kuchnią delikatną. To dodatki dodają jej pazura

Glony nori - to właśnie te płaty są używane do zwijania rolek

Pasta wasabi - ostry chrzan japoński koloru zielonego. Uważa się, że dzięki właściwościom antyseptycznym odkaża surową rybę dodawaną do sushi. Używa się jej zaledwie odrobinę, między ryżem, a rybą, choć istnieją smakosze, którzy maczają w wasabi gotowe maki.

Paski warzyw, owoców, glony - zielony ogórek, awokado, marynowana tykwa, mango... Istnieje wiele dodatków, które można wykorzystać przy tworzeniu sushi. Do wyboru, do koloru.




Ryba - najczęściej jest surowa, może też być pieczona, smażona bądź wędzona, a nawet marynowana. Na warsztatach korzystaliśmy z surowego łososia, smażonego z pastą miso halibuta i marynowanej makreli

Pasta z miso - pasta z soi, którą można na przykład zaprawić rybę przed jej smażeniem. Tradycyjnie używa się jej do gotowania zupy miso

Sos sojowy - dodatek, który wieńczy posiłek. Macza się w nim gotowe maki. Jego smak przypomina polską maggę - buduje go m.in. glutaminian sodu

Imbir marynowany - ostro-słodki dodatek do pogryzania między sushi. Zdecydowanie mi nie pasuje :)

Pałeczki - klasyka japońskiej kuchni, aczkolwiek na porządku dziennym jest zwykłe jedzenie rękoma. Kiedyś nie mogłam sobie wyobrazić w jaki sposób Japończycy jedzą nimi ziarenka ryżu. Teraz już wiem! Ich ryż jest bardziej klejący dzięki czemu można nabrać go nieco więcej niż odrobina

Matka do zwijania - wcale nie musisz kupować specjalnej, najdroższej. W rzeczywistości wystarczy Ci ... zwijana podstawka na stół, którą kupisz za grosze i obleczesz folią spożywczą :)




Jak przyrządzić sushi?

1. Najpierw przygotowujemy ryż. Płuczemy, gotujemy, studzimy - szczegóły podałam wyżej. Ryż doprawiamy octem ryżowym

2. Na stole rozkładamy matkę. Na niej kładziemy jeden płat nori - wzdłuż. Rękoma nabieramy dosyć dużo ryżu i równomiernie rozkładamy go na 3/4 powierzchni rozpoczynając "od siebie" - wolny pasek ma być u góry

3. Końcówką palca nabieramy odrobinę wasabi i przeciągamy nim w poprzek ryżu 

4. Dowolnie przygotowaną rybę kroimy w mniejsze paski i układamy wzdłuż ryżu (równolegle do siebie - gdzieś na środku płata)

5. Wybieramy dodatki np. zieloną sałatę, paski zielonego ogórka, marynowaną tykwę (to właśnie ta marynata najczęściej nadaje ten specyficzny aromat sushi) i układamy je wzdłuż ryby. Można użyć japońskiego majonezu lub kremowego serka (np. Philadelphia)




6. Maki zwijamy w rulony posługując się matką - od siebie. Na tyle mocno by dobrze je zamknąć i unieruchomić, ale z wyczuciem aby nadzienie nie rozeszło się po bokach

7. Rulony kroimy w mniej więcej centymetrowe maki - w ten sposób przyrządziłeś swoje własne futomaki :)



8. Jeśli chcesz przygotować uramaki czyli tzw. odwrócone sushi (pierwsze białe na powyższym zdjęciu), nori obracasz na drugą stronę zaraz po tym jak nałożysz na niego ryż. Dalej postępujesz identycznie



Czy wiesz, że...

tradycyjne sushi, to od którego wszystko się zaczęło, to nigiri - tzw. sushi ściskane. W niczym nie przypomina ono tego sushi, które kojarzy się większości z nas. Jego przygotowanie polega na uformowaniu kulki-wałeczka ryżu i wciśnięciu nań kawałka ryby. Moje zdjęcie nie pokaże Wam zbyt wiele, dlatego posłużę się tutaj profesjonalnymi nigiri :)


ze strony atlantasushibar.com

Do sushi wskazane jest wręcz białe wino... :) No i oczywiście supersłona zupa miso, którą gotuje się na bazie glonów kombu, suszonego tuńczyka (warsztaty) i pasty z miso. Coś na kształt "japońskiego żurku", jak to określiła jedna z moich koleżanek. Zupę spożywa się wprost z miski, a zawartość - wyjada pałeczkami. Mi specjalnie nie podeszła - zapewne dlatego, że dosyć znacznie oduczyłam się smaku umami, który tworzy m.in. glutaminian sodu (kostki, vegeta, maggi). Dla tych, którzy są mniej wrażliwi - będzie ciekawą alternatywą dla niedzielnego rosołku :)


Czy wiesz, że...

podobno, sushi dla europejczyków różni się nieco od tego tradycyjnego. Gdy nasi wybierają się do japońskiej restauracji, szefowie jednym spojrzeniem decydują o delikatnej zmianie smaku. Europejczycy nie są bowiem przyzwyczajeni do pewnych połączeń i w większości - nie posmakowałoby im to co tubylcy jedzą już od wieków.

Sushi to danie stanowiące podstawę wyżywienia Japończyków. U nas - wydasz majątek, aby sobie nim pojeść. W rzeczywistości - to najprostsza i najtańsza forma posiłku. Podobnie jednak jak z batatu czy topinamburu, którymi niegdyś żywiło się zwierzęta, ludzie uczynili z niego luksus na który nie każdego stać. Jeśli więc podobnie jest u Ciebie - przygotuj swoje własne sushi! Wyjdzie Cię taniej i ... bardziej syto.

CHCESZ NA BIEŻĄCO OTRZYMYWAĆ NOWĄ PORCJĘ TEKSTÓW I PRZEPISÓW?
POLUB MNIE NA FACEBOOK-U




You Might Also Like

2 komentarze

  1. Uwielbiam sush, ale nigdy nie ppróbowałam zrobić.. Chyba najwyższa pora ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja myślałam, że to skomplikowane. A wystarczy jedynie parę składników :) Powodzenia!

      Usuń

Przepis przypadł Ci do gustu? A może masz jakiś pomysł jak go udoskonalić? Tekst dostarczył Ci oczekiwanych informacji? Podziel się tym z innymi!

ZOBACZ RÓWNIEŻ