Najnowsze Posty

KONKURS Z QUISELLE - wygraj gadżety do kuchni!

By 10:16


Jakiś czas temu polecałam Wam na blogu/Facebooku sklep Quiselle – miejsce online w którym możecie prosto i ciekawie wyposażyć swoją kuchnię. Miałam to szczęście, że otrzymałam od nich całe mnóstwo świetnych gadżetów, które testuję od kilku tygodni. Najbardziej przydatna była dla mnie karafka, do której przelewałam butelkową wodę, pomarańczowa kafeterka, którą upodobał sobie mąż i oczywiście cudna, szklana patera, której debiut odbył się na świątecznym stole.


Oprócz powyższych, sklep podarował mi całą masę innych fantów – bambusowe maty, kolorowe świeczniki, pięknie słoiczki z owocowymi nakrętkami (do przechowywania np. kremu czekoladowego :)) i faliste szklanki, które również znalazły swoje miejsce w moich szafkach.



Fajnym odkryciem był pojemnik do przechowywania np. ciasta – stabilna baza szklana i plastikowa przykrywka. 

Co ciekawe, sklep na bieżąco uatrakcyjnia swoją ofertę o nowe produkty i tak na przykład, teraz możecie kupić u nich piękne, romantyczne niciarki, puzderka na chusteczki czy talerzyki dla niejadków, skrzynki na medykamenty i noże kuchenne J

Gdybym mogła, rozdałabym Wam pół sklepu. Sama przygarnęłabym drugie pół J
Dzięki uprzejmości Quiselle, mam dla Was dziś niespodziankę – KONKURS.
Do wygrania – przepiękna szklana patera plus parę nagród pocieszenia. GOTOWI?


Nowy Rok to czas wielkich zmian i postanowień.
Często jednak tracimy energię już na starcie i noworoczne obietnice zostają gdzieś tam w tyle.

JAKI JEST TWÓJ SPRAWDZONY SPOSÓB NA DOTRZYMANIE NOWOROCZNYCH POSTANOWIEŃ?

Może jest to wsparcie męża? Może pochwalenie się koleżankom w pracy, a tym samym skazanie się na ich kontrolę? A może silne motywacje i przypominajki wieszane na łazienkowym lustrze?

Opisz swój sposób w maksymalnie 6 zdaniach!
Może być poważnie, zabawnie lub zupełnie abstrakcyjnie :)
5 osób, których odpowiedzi sprawią mi najwięcej przyjemności z czytania - nagrodzę.
Pamiętaj o pozostawieniu swojego imienia i nazwiska oraz adresu mail.
Konkurs startuje 31 grudnia 2014 roku i trwa do 14 stycznia 2015 roku.

NAGRODA GŁÓWNA

SZKLANA PATERA O ŚREDNICY 32 CENTYMETRÓW


NAGRODY POCIESZENIA

ZESTAW:
Dwa słoiczki z metalowymi, owocowymi zakrętkami (314 ml i 390 ml) + 4 maty bambusowe naturalne (30x40cm)

oraz

DARMOWA WYSYŁKA ZAKUPÓW W QUISELLE x 3

___________________________________________________

WYNIKI

PIERWSZE MIEJSCE - SZKLANA PATERA
KATARZYNA BALBIERZ

DRUGIE MIEJSCE - SŁOICZKI I MATY
MARTA LEWANDOWSKA

DARMOWE WYSYŁKI
MICHAŁ JABŁOŃSKI
MAGDALENA KUMOR
OLIWIA LICZNERSKI

GRATULUJĘ :)

____________________________________________________

REGULAMIN KONKURSU
1.     Konkurs organizuje blog Pozytywne Żywienie
2.     Fundatorem nagród jest sklep internetowy Quiselle
3.     Wysyłkę przedmiotów zapewnia sklep internetowy Quiselle
4.     Nagrody wysyłane są tylko na terenie Polski
5.     Konkurs rozpoczyna się z dniem 31.12.2014, a kończy 14.01.2015 o godzinie 23.59
6.     Zadanie konkursowe należy zrealizować w komentarzach pod postem
7.     Odpowiedzi przekraczające 6 zdań nie będą akceptowane
8.     Uczestnik musi pamiętać o pozostawieniu swojego imienia i nazwiska oraz adresu mail
9.     Nagrodą główną w konkursie jest szklana patera o średnicy 32 cm
10.   Nagrodami dodatkowymi są dwa słoiczki z kwiatowymi zakrętkami i maty bambusowe oraz trzy darmowe wysyłki dla trzech zwycięzców (po jednej dla każdego)
11.   Organizator i fundator nie wyraża zgody na zamianę nagród na kwotę pieniężną

CHCESZ NA BIEŻĄCO OTRZYMYWAĆ NOWĄ PORCJĘ TEKSTÓW I PRZEPISÓW? 
POLUB MNIE NA FACEBOOK-U

You Might Also Like

142 komentarze

  1. Z postanowieniami noworocznymi to jest tak, że już po pierwszym miesiącu są zwykle zapomniane ;) ale mam na to swój własny sposób, który u mnie działa najlepiej. Zawsze mam przy sobie papierowy kalendarz, bo nadal nie jestem przyzwyczajona do notowania w smartfonie ;) (ale to przez mój zawód - bibliotekarz). Uwielbiam planować, rozpisuję plany na całe dni i zawsze się to u mnie sprawdza. Justyna Kurs provocations@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój tajny sekret na postanowienie noworoczne to nie mówić NIKOMU. Postanowienia noworoczne są jak sny - wypowiedziane na głos nie spełniają się :)...zresztą wolę rozliczać się sama przed sobą czego nie zrobiłam /Nie dotrzymalam...niż tłumaczyć się innym ;) Silvana Bertello-Prasoł s. b. prasol@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja sobie wieszam moje postanowienie na lodówce, to jedyne miejsce, gdzie codziennie jestem ;)
    Jak codziennie przeczytam - z samego rana - to zawsze mam to na uwadze cały dzień i jakoś leci.
    Ważne też, żeby obok postanowienia zawrzeć korzyści! To przecież korzyści są motywujące. Po co chcę coś zmienić, po co się odchudzić, po co być milszym dla innych, po co się codziennie uczyć etc. Robiąc coś konkretnego muszę mieć świadomość, że to naprawdę zmieni cokolwiek w moim życiu na lepsze.

    Daria Iciek
    daria_iciek@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Postanowienia noworoczne trudna sprawa... zawsze kończą się zanim się zaczną. W tym roku zmieniam zatem system i nie obiecuje sobie że coś zrobię po prostu będę to robić. Bo w tych postanowieniach najważniejsze jest by je robić dla siebie a nie dla innych i właśnie o tym w drodze zapominam.... W tym roku zapisane to będzie w mojej bransoletce by nie zapominać o tym nigdy!!! Justyna Prama dawno.dawno.temu@onet.eu

    OdpowiedzUsuń
  5. Z moimi postanowieniami (nie tylko noworocznymi) bywało różnie, zazwyczaj skończyły się tak szybko jak się zaczęły.. Ostatnio postanowiłam sobie, że przytyję chociaż parę kilo (na prawdę niezręcznie się czułam kupując w sklepie z odzieżą dla.. dzieci). Największą motywacją jest mój narzeczony, który borykał się z nadwagą, a teraz gubi kilogram za kilogramem. Poza tym cała rodzina mi dopinguje więc i dla nich staram się wytrwać w swoich postanowieniach. A tak, żeby nie było za poważnie.. Wszyscy się śmieją, że muszę przytyć bo jak kiedyś będę w ciąży to przy moim niskim wzroście brzuch mnie przeciąży do przodu ;) Magdalena Kumor madziakumor@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  6. W przypadku mojej osoby sprawdza się wszystko: obwieszczenie światu o postanowieniu na dany rok, znalezienie kompana w celu wytrwania i opisywanie relacji z przebiegu działań. Im więcej tym lepiej, bo wtedy motywacja wolniej gaśnie :) tak naprawdę postanowienia noworoczne robię przez cały nowy rok i tak do następnego nowego ;) dzięki temu wyznaczam sobie cele i lepiej mi się żyję. Także...do boju!
    Ola Rutkowska zabka0330@onet.eu

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój pomysł jest taki. Wypisuję postanowienia w kalendarzu. Co miesiąc 1 przepisuję je na nowy miesiąc aby o nich pamiętać. Kiedy emocje sylwestrowe opadają i zaczynam sobie odpuszczać powtarzam sobie swoje motta: 1. Nie rezygnuj nigdy z celu tylko dla tego, ze osiągnięcie go wymaga czasu. lub 2. Wymagaj od siebie więcej! Jeśli się za coś zabierasz rób to dobrze lub w ogóle się za to nie zabieraj.
    W ten sposób szybciej realizuję marzenia i postanowienia. Poza tym staram się stawiać realne cele.
    Aga. afirchal@asis.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepis jest prosty. Swoje postanowienia należy trzymać w sekrecie i nie dzielić się nimi przesadnie z innymi - z doświadczenia wiem, że takowe szybko znikają z naszej listy i cała magia pryska :) Myślę, że jeśli stawiamy sobie za cel właśnie te zadania, a nie inne to są one ważnymi celami głównie dla nas i dlatego nie powinniśmy ich zdradzać. W moim przypadku działa to trochę na zasadzie "pomyśl życzenie urodzinowe". Raczej nikt z nas nie mówi na głos żadnego z nich, prawda? Postanowienia noworoczne mają swój urok - niewypowiedziane na głos mają większą szansę na spełnienie.
    Aleksandra Górniak/ gorniakaleksandra22@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Z reguły stawiam sobie realne cele nie mówiąc o nich głośno. Wsparcie otrzymuję na portalach typu Vitalia, grupy na fb, mąż też stara się mnie wspierać, jedno "postanowienie" mamy wspólne - cieszyć się maleństwem :) na przełomie 2014/2015 intensywnie pracowaliśmy nad tym, mimo że chęci zbytnio na to nie mieliśmy, ale cóż, tak wypadły sprzyjające dni i trzeba było podnieść rękawicę pokonując bariery, a jak wiadomo najwięcej jest ich w naszej psychice i potem sami się usprawiedliwiamy. Także determinacja, konsekwencja i zdrowy rozsądek są u mnie nr 1 w "walce o moje" :) Ania Rynkiewicz, rynkiewicz-ania@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. Staram się każdy nowy dzień traktować jak niezapisaną tablicę i chwytać wszystkie szanse, jakie stawia przede mną życie. Po co się ograniczać do jednej daty? Postanowienia noworoczne nie działają. Wszyscy to wiedzą, a mimo to, ulegają magii tej wyjątkowej chwili początku. Ja sama uważam, że każdy dzień roku jest dobry, żeby zacząć dbać o zdrowie, poprawić relacje z bliskimi, lepiej pracować, rozwijać się, a nawet nauczyć się relaksować. Życzę wszystkim, żeby każdy dzień nowego roku był kwiatem, który przepięknie zakwitnie w Waszych rękach.
    Mio - przystanrodzina@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Do tej pory tylko w 2014 udalo mi sie dotrzymac noworocznego postanowienia, ktorym bylo schudniecie ponad 16 kg . Moim sposobem na dotrzymanie tego byla moja corcia, ktora motywowala mnie jednym super zdaniem. Brzmialo ono : "Mamo, cic", czyli "Mamo, cwicz". A robila to cudnie wyginajac sie na macie do cwiczen :)

    Oliwia Licznerski oliwia.licznerski@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  12. W postanowieniach noworocznych najważniejsze jest stawiać sobie za cel rzeczy możliwe do zrealizowania, takie które płyną naprawdę z naszego wnętrza i naszych realnych potrzeb, bo co z tego, że co roku postanawiam schudnąć do rozmiaru 34, skoro wcale nie jestem o tym przekonana :)
    Drugim ważnym elementem moich postanowień jest zrobienie mapy efektów, która zobrazuje wszystkie pozytywy płynące ze zrealizowania postanowień, ponieważ zawsze to fajnie zobrazować sobie wszystkie pozytywy :)
    Trzeci złoty środek to umieszczenie motywującej karteczki na biurko, ponieważ cierpię na zanik pamięci krótkotrwałej i czasem chociaż czegoś chcę, to zapominam ;)

    Zdania dlugie, ale tylko 3, więc mam nadzieję, że zadanie zaliczone, bo patera zapiera dech takiej maniaczce tortów jak ja :)

    Pozdrawiam serdecznie, Jola Bielonko : jolantabielonko@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak dotrzymać postanowień noworocznych? Najlepiej w ogóle ich nie robić ;D jeśli już coś musimy wybrać dla własnego lepszego samopoczucia wybierzmy coś prostego, niewielkiego, by później nie dołować się niedotrzymanymi obietnicami :)
    konsek_ewa@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  14. Odpowiedzi
    1. oj chyba musisz spróbować jeszcze raz.

      Usuń
  15. Nic tak nie działa, jak system nagród i kar. Stosuję go zarówno na sobie, jak i na mojej małej latorośli (na mężu też, ale nie zdaje sobie z tego sprawy, więc ciiiii). W końcu musi być sprawiedliwość na tym świecie!
    O nagrodach, mówić nie będę... ale za to kary są iście diabelskie. Szlaban na wszystko!

    Małgorzata Poznańska poznanska.malgosia@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  16. moim sposobem na postanowienia noworoczne jest:
    1) spisuje na kartcę swoje marzenia - postanowienia, które chcę zrealizować (nie musi być ich wiele, może być tylko jedno)
    2) kartkę zawieszam w kuchni na szafce w widocznym dla mnie miejscu tak żebym widziała ja kiedy gotuje zaglądam do szafek :)
    3) wyznaczam sobie kilka dat kontrolnych, które zaznaczam na dużym kalendarzu,a w danym dniu sprawdzam ile udało mi się osiągnąć lub czego nie udało mi się utrzymać.

    Ale i tak najważniejsze w tym wszystkim jest to, aby być twardym i nieuległym oraz umieć wyciągać wnioski i konsekwencję z tego, co się robi :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Miniony rok był inny niż wszystkie... wyjątkowy... i przyniósł wielkie zmiany w moim życiu. Jedną z tych zmian była zmiana podejścia do postanowień noworocznych których wcześniej po prostu nie robiłam :-) Tym razem postanowiłam jednak coś postanowić, bo poczułam że potrzebuje więcej niż zwykle zewnętrznej motywacji. Jednym z postanowień jest ciągle odkladany powrót do formy :-) Spisalam wszystko pod datą 01.01 w kalendarzyku na 2015rok i zwierzyłam się swojej 4miesięcznej Milence... Powinna dotrzymać tajemnicy hihi ;-) od przedwczoraj cwiczymy razem... :-)
    Aleksandra Matysiak Matysiak_aleksandra@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  18. Dla mnie nie ma postanowień noworocznych ( tym bardziej, że co roku są one takie same) i często się kończą fiaskiem. Najważniejsze, to planować małe cele i krok po kroku je realizować. Dzięki temu jest szansa że zostaną one wykonane i wtedy na koniec można powiedzieć - JESTEM Z SIEBIE DUMNA i udowodnić przede wszystkim sobie i innym, że MOŻNA!!!. Małgorzata Łukawska gosieeek@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  19. Przede wszystkim staram się dobrze precyzować plany- wtedy wiem, że mam jasny cel do którego muszę dążyć . Bez owijania w bawełnę! Po drugie stawiam sobie realne cele - wiadomo, nie postanowie sobię, że znajdę księcia bajki na białym rumaku, bo oni wygineli jak dinozaury, a w rezultacie okaże się, że poznam tylko stajemnego ha ha :).
    Po 3 stawiam na jakość, a nie na ilość. Wolę kilka konkretnych celów niż 15 małoistotnych z których wiem, że tylko 1 zrealizuje. No i oczywiście biorę pod uwagę małe wsparcie, czyli szukam jakiegoś kompana który będzie razem ze mną trwał w noworocznych postanowieniach, bo przecież w KUPIE SIŁA! :)

    POZDRAWIAM!!
    MARZENA
    MARTA699@WP.PL

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapomniałam dodać nazwisko:
      Marzena Nitsu
      :)

      Usuń
  20. zależy od tego jakie to ma być postanowienie - jeśli chodzi o sport to idealnie sprawdziła się w moim przypadku rywalizacja z moją przyjaciółką poprzez Endomondo, gdzie prześcigałyśmy się w ilości "zrobionych" kilometrów, jak mnie denerwowało to, że do pracy ma dalej niż ja i że muszę pokonywać dodatkowe trasy rowerem żeby "dobić" do niej! :) Ale było w tym mega dużo zabawy, codzienne kontrolowanie na mapkach siebie nawzajem i żalenie się, że uciekł zasięg gps'a i jakiś fragment trasy się nie zapisał ;).
    Kasia Wachowiak kasia.wachowiak@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  21. Witam to prawda postanawiamy w dniu sylwestra i później w amoku domowych obowiązków i pracy zapominamy
    Lecz ja z racji tej że w tym roku kończę ...... lat :D postanowiłam sobie że dość rozczulania się nad sobą dość oglądania się za siebie martwienia się co inni powiedzą
    żyję chwilą
    to znaczy tak chcę zrobic bo życie tak szybko ucieka i trzeba z niego korzystać ile się da
    i chcę dotrzymać swego postanowienia
    i wiem że to zrobię :)
    ANNA KONIK
    andzia.andzia1@gazeta.pl

    OdpowiedzUsuń
  22. Żeby dotrzymać noworoczne postanowienia nie trzeba wiele wystarczy mieć w kuchni naczynia Quiselle .One kaloryczność potraw niwelują dlatego Polki taką zgrabną figurką emanują .My kobiety dobrze to znamy gdy na wadzę po świętach dziesięć kilogramów mniej mamy :) .Kochani nie wierzycie niechaj sklep Quiselle będzie to dla Was nowe odkrycie .Tam są dobre produkty w dobrej jakości i niskiej cenie które gwarantują ,,Pozytywne Żywienie ''.Quiselle ,Quiselle ten sklep by utrzymać Nasze postanowienia robi bardzo wiele kochanka97@interia.pl Adriana Warchttp://zapisz.net/view.php?filename=136_p1020478.jpg

    OdpowiedzUsuń
  23. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  24. Każdy z Nas uwielbia rywalizację i bycie lepszym od kogoś, uwielbiamy wygrywać konkursy, stawać na podium. Zatem najlepszym rozwiązaniem jest ułożenie takich postanowień, aby można było co tygodniowo porównywać je z innymi osobami. Dla przykładu: oszczędzanie pieniędzy - tutaj możemy rywalizować chociażby z Mężem, które więcej odłoży do skarbonki i sprawdzanie po tygodniu kto jaką kwotę odłożył, zrzucanie zbędnych kilogramów - możemy ważyć się co tydzień porównując wynik ze swoją przyjaciółką. Jest jednak wiele rzeczy niepoliczalnych jak np. więcej uśmiechu - tutaj należy ustalić własną walutę, którą jest nasze zadowolenie z wykonanych postanowień.
    Sposób sprawdzony.
    Polecam,
    Anna (a.h.hejduk@gmail.com)

    OdpowiedzUsuń
  25. Zabrzmi próżnie, ale mój sposób to pieniądze. Za każde dotrzymane postanowienie małej rangi wrzucam do słoiczka 1 zł, za te większej rangi 2 zł. Pieniędzy nie mogę wyciągać do końca roku- nagrodę odbieram z końcem grudnia. Motywacją jest złożenie takiego "paktu" z przyjaciółkami, które czynią tak samo i pilnujemy się. W tym roku ustaliłyśmy, że za zarobione pieniądze w grudniu pójdziemy do kina lub do teatru- pozwolimy sobie na coś, co lubimy najbardziej- kulturalny relaks :)


    Magdalena Szczurek, jimmyxdxd@gmail.com
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Moje noworoczne postanowienia muszą mieć rację spełnienia!
    Jak coś sobie postanowię - tak ma być i ja to zrobię!
    Nie potrzeba porównania w czym wytrwała Pani Hania...
    Ja po prostu muszę umieć przed samą sobą siebie zrozumieć.
    By móc realne postawić cele, by w Nowym Roku nie brać na siebie postanowień za wiele.
    Reasumując w jednym zdaniu - sama przed sobą muszę wytrwać w danym przekonaniu!
    Ela; ela248@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  27. Wszystkie postanowienia noworoczne,
    Choć dokonywane rokrocznie,
    Najczęściej trudne są do spełnienia
    I wytrwałego ich dotrzymywania.
    Częściej wolimy je mieć tylko w głowie
    Niż zrealizować chociażby w połowie.
    Dlatego ja swój sposób na to mam
    I w tym roku zrobiłam tylko dwa:
    Kochać swoich chłopaków najmocniej na świecie
    I przez cały rok przefrunąć na POZYTYWNEJ diecie!

    Gabrysia
    kuc.gabriela@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  28. Kiedyś wraz z nowym rokiem postanowiłam ograniczyć słodycze i niezwykle szybko mi się to udało. To wszystko dzięki mojej młodszej siostrze, która bardzo mnie pilnowała, w szkole, w domu, na mieście... Umówiłam się z nią, że za każdym razem, gdy zjem coś słodkiego ona będzie mogła na stałe zabrać sobie coś mojego. Z mojego pokoju powoli zaczęły znikać książki, płyty, ciuchy, a przed Młodą, która słodycze wyczuwa z odległości dwóch kilometrów nie dało się niczego ukryć. Zaczynałam rozumieć, że nie warto ryzykować i szybko zerwałam z nałogiem dotrzymując tym samym noworocznego postanowienia. Dzięki temu do tej pory mam silną wolę i nie jest łatwo skusić mnie na coś słodkiego.
    Pozdrawiam: Marta Lewandowska
    martalewandowska0@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  29. Dwa lata temu postanowiłyśmy rzucić z koleżanką palenie papierosów i udało nam się wytrwać w naszym noworocznym postanowieniu. Założyłyśmy się, że ta z nas która pierwsza zapali będzie musiała drugiej posprzątać całą piwnicę. Uwierzcie mi, że sterty kartonów, kurzu ,pająków i śmieci są doskonałą motywacją. Mimo, że często prowokowałyśmy się i kusiłyśmy wzajemnie do zapalenia papierosa to żadna z nas tego nie zrobiła. My nie palimy już ponad dwa lata a piwnice nadal obrastają kurzem (żartuję oczywiście, bo nasi mężowi zostali wysłani do nich na świąteczną eskapadę). Zatem polecam metodę na zakład i trzymam kciuki, że się uda!
    Katarzyna Balbierz
    maamaabloog@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  30. Moim sprawdzonym sposobem na dotrzymanie noworocznych postanowień jest bardzo łatwy - po prostu ich nie robię! Uważam, że jeśli się czegoś bardzo chce (tu daję przykład: schudnąć, zacząć oszczędzać, lepiej się odżywiać) to to, czy postanowienie zrealizujemy w ogóle nie zależy od tego, kiedy je sobie postanowimy. Dlatego ja nie robię postanowień noworocznych, robię postanowienia codziennie, tygodniowe, miesięczne, roczne... Wszystkie staram się realizować siłą woli i motywacją do tego, że kiedy mi się uda, będę najszczęśliwszą osobą na Świecie!
    Pozdrawiam, Paula Stefaniuk, dreamyme16@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  31. Noworoczne postanowienia, spełniam tak jak swe marzenia
    Wszystko robię z całej siły, żeby tylko się spełniły
    Wspiera mnie w tym ukochana, kiedy moja wola słaba
    Postanowień trzeba tyle, by ich nie zostawić w tyle
    Trzeba też pomyśleć szczerze, czy ja sam w nie mocno wierze
    O to sposób na postanowienia, wszystkie są wiec do spełnienia!

    Piotr/ pwolny@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  32. Gdy coś postanowię, nie czekam na Nowy Rok- zaraz to robię!
    Dzięki temu wszystkie moje postanowienia doczekują się spełnienia.
    Dlatego zamiast sporządzać listę postanowień, robię listę moich osiągnięć.
    Jaki początek Roku, taki cały Rok, więc warto umilić, a nie utrudniać sobie do niego skok :)

    Justyna Radzbanek (justyna.kuzia@o2.pl)


    OdpowiedzUsuń
  33. Moj sposób na noworoczne postanowienia? Brak postanowień! i jeden problem z głowy mniej :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Cześć. Ja próbuje trzymać dietę. Równiez tym bywa bo mam słabość do słodyczy zwłaszcza jak mi smutno. Ale znalazłam na to sposób. Postanowiłam, że jak kupie coś słodkiego to 5 zł wrzucam do skarbonki i zbieram na prezent na urodziny młodszej siostry. Zawsze jak mam ochotę na coś słodkiego to się zastanowię bo mi szkoda 5 zł ;) heroine@poczta.onet.eu

    OdpowiedzUsuń
  35. Noworoczne postanowienia nieraz wprawiają w oniemienie,
    a ich dotrzymanie wzbudza czasami poważne zwątpienie!

    Moim sposobem na ich dotrzymanie i wykonanie,
    jest małych postanowień do realizacji wybieranie!

    Nie zakładam, że schudnę 10 kilo przez rok, bo wiem że nawet miesiąca nie wytrzymam
    ale mogę postanowić, że zamiast czekolady zjem owoca-takiego postanowienia się imam!

    Nie mówię, że będę gotowała tylko zdrowe i nieskotłuszczowe potrawy,
    wszak u mnie w domu uwielbia się suto zastawione jedzeniem zabawy!

    Nie zakładam że się nie będę się w ogóle denerwowała na męża i dzieci,
    Moja natura bowiem sprawia, że często złość ze mnie wyleci!

    Tak więc będę używała zamiast smalcu oleju, zamiast złości całusów,
    zamiast czekolady owoców i tak noworoczne postanowienia wykonywane z przyjemności nie z musów!


    Agata Konopka, agata.17ko@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  36. Jako, że ważne dla mnie jest co myślą o mnie inni, szczególnie bliscy i osoby na których mi zależy, mam niezawodny sposób na dotrzymywanie postanowień, noworocznych i nie tylko. Informuję innych o moim postanowieniu i codziennie podaję rzetelną informację o wywiązaniu się lub nie z danego postanowienia. Rok temu postanowiłam zrzucić 5 kg: ustanowiłam sobie dzienny limit kalorii i zawiesiłam go na lodówce w kuchni. Codziennie dopisywałam liczbę kalorii z dnia poprzedniego, było mi bardzo wstyd, gdy przekraczałam swój limit, to mobilizowało mnie do wystrzegania się wysokokalorycznych przekąsek. W tym roku moim postanowieniem jest "szóstka weidera" - ciężki trening gwarantujący płaski brzuch. Zamiast kartki w kuchni, dałam post na portalu społecznościowym który mogą komentować moi przyjaciele - jest mobilizacja !
    gosia_k_ce@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  37. Moje noworoczne postanowienia zawsze były moją udręką, bo jak wiadomo, to co zaplanujemy jest najtrudniejsze do zrealizowania! Ileż to rzeczy ma zawsze człowiek w planach i się nie wyrabia...Na pewno to znacie! A że nigdy nie narzucałam sobie bardzo inwazyjnych postanowień, tym trudniej było je zrealizować.
    Zawsze popełniałam błąd, bo miałam ich zbyt dużo i w ciągu roku nie udawało mi się z nimi wyrabiać, a to znów mnie przytłaczało i nie mobilizowało. WIĘC W TYM ROKU POSTANOWIŁAM MIEĆ ICH TYLKO 2-3, A NIE NP. 10, BY BYŁO MI ŁATWIEJ JE ZREALIZOWAĆ. POSTANOWIŁAM TEŻ DAĆ SOBIE ODROBINĘ WYTCHNIENIA, BY ŻADNE Z NICH MNIE NIE OSACZYŁO. Na czym to polega? Otóż nie katuję się myślami typu: „Muszę się z tym wyrobić w ciągu jednego miesiąca”, lecz myślę „Ok, pomalutku swój cel osiągnę, w końcu mam na to cały rok/więcej czasu!”. To mi pomaga, bo nie lubię mieć nad sobą „czasowego bata”.
    I żeby czasem nie zapomnieć, co sobie postanowiłam i osiągnąć zamierzone cele poszłam po całości i swoje noworoczne postanowienia upubliczniłam na swoim facebookowym profilu! Tak, by wszyscy wiedzieli co sobie zamierzyłam i bym nie mogła się z nich wycofać. Co z tego, że powiedziałabym o nich tylko rodzinie i znajomym...oni na pewno nie wyciągnęliby z mojej niekonsekwencji żadnych konsekwencji ;) Przecież mnie kochają i przymknęli by na moje małe grzeszki oko...a tak, „połowa narodu” (w tym też osoby, którym chciałabym zaimponować lub których nie lubię za bardzo) wie o moich postanowieniach i będzie mi głupio ich nie dotrzymać, w końcu muszę pokazać, że potrafię!
    Podsumowując:
    1. Nic na siłę, jedno czy dwa postanowienia w zupełności wystarczą :)
    2. Czas ma być naszym sprzymierzeńcem, nie wrogiem :)
    3. Im więcej osób wie o naszych postanowieniach, tym lepiej. Albo odniesiemy wielki sukces albo wielką klęskę, co będzie nauczką na przyszłość :)

    Agnieszka Wójcik
    agapraca@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  38. Ale ze mnie gapa, nie zauważyłam że ma być tylko 6 zdań, choć 3 razy czytałam regulamin :) No nic, powodzenia dla innych! :)

    Aga Wójciik

    OdpowiedzUsuń
  39. Gwarantem spełnienia moich postanowień noworocznych jest... moja dziewczyna. Ustalając postanowienia postanowiliśmy iż jeśli ich dotrzymamy każde z nas nagrodzi drugą połówkę. A wiec codziennie wieczorem piszemy sobie czy dotrzymaliśmy naszych postanowień. Jest to rodzaj podwójnej motywacji. Z jednej strony każdego z nas motywuje nagroda za wytrwałość, z drugiej strony natomiast jest także cicha nadzieja że wytrwa się choćby o dzień dłużej niż ta 2 strona. Stąd też sami siebie pozytywnie motywujemy każdego dnia.
    Michał Jabłoński
    elektromj@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  40. Lodówka jest idealnym miejscem na karteczki, przypomnienia, obrazkowe motywacje - bo widzimy ją każdego dnia :) Otóż: na mojej lodówce wieszam 3 karteczki z moimi najważniejszymi postanowieniami, a obok zdjęcie mojej nagrody. Może to być zdjęcie swetra, który mi się podoba i chciałabym go mieć, zdjęcie masażu, czy też kolacji przy świecach w fajnej restauracji. Każdego miesiąca daję sobie nagrodę (oczywiście, jeżeli przez miesiąc trzymałam się swoich postanowień). Każdego miesiąca zmieniam obrazek nagrody i dzięki temu moja motywacja zawsze rośnie :) Kar nie stosuję - wystarczającą karą dla mnie jest nie otrzymanie nagrody :)

    Monika Piesiak monika.piesiak89@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  41. W tym roku razem z mężem spiszemy 3 najważniejsze dla nas postanowienia, umieścimy je na dużym kolorowym papierze i obkleimy zdjęciami naszej 7- miesięcznej córeczki. Następnie umieścimy to w antyramie i powiesimy w naszym pokoju aby móc codziennie na nie patrzeć , pamiętać o nich i aby stały się hasłem przewodnim tego roku, a zdjęcia córci będą nas motywować do działania.
    Sylwia Wesołowska
    sylwia_anna@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  42. Moje postanowienie na rok 2015 to mieć lepszą formę i kondycję. Co robić by pod koniec tego roku postanowienie w 100 % się spełniło? Staram się dwa razy w tygodniu jeść ryby, codziennie pić 1.5 l wody, chodzić codziennie na 30 minutowy spacer i jeść często, ale mało :)

    OdpowiedzUsuń
  43. fotografuję ale i zbieram na nowy obiektyw do makrofotografii kasę...a postanowienie moje to mniej klnąć,pozbyć się do końca nerwicy lękowej ,która strasznie mi przeszkadza w realizacji swoich celów i ostatnie postanowienie to zebrać kasę na nowy obiektyw do makrofotografii ...Każdy dzień kiedy będę się poddawać czy klnąć kosztuje mnie 5 złotych z pieniędzy na odkładany obiektyw na cel charytatywny.. czemu tak wybrałam ? bo musi mnie coś zmobilizować.. Często pomagam chorym ale jak mi to nie da kopa i sama się nie zmobilizuję to stracę wszystko a makrofotografia to dla mnie coś,co kocham i muszę mieć ten luksusowy obiektyw... i wiem ,że kiedy zbiorę ,pokonam tez to z czym walczę.. jak na razie nie zaklnęłam ani razu i wychodzę co dziennie nawet godzinkę ..
    Beata Bratek zserca@gazeta.pl

    OdpowiedzUsuń
  44. Postanowień mamy masę, ale gorzej nieraz z czasem.
    Chcemy schudnąć i wypięknieć, coś nauczyć się nareszcie.
    Ja by wszystko się spełniło, już zaczynam wcześniej- miło.
    By bez stresu i gorączki, ćwiczyć nogi oraz rączki.
    Już na tydzień przed Sylwestrem mam coś więcej niż rozgrzewkę.
    Więc, gdy Nowy Rok po Sylwestrze zbudzi senność- dla mnie ćwiczenia to już codzienność! Iza Rugała izka891@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  45. Moje "Noworoczne postanowienia" stawiam sobie codzień! 2 lata temu pod koniec października postanowiłam, że zacznę ćwiczyć, od teraz, od zaraz, już. Ćwiczyłam 5 razy w tygodniu po 60 monit, schudłam o 2 rozmiary, a moje ciało stało się megasexy. Nie wieżę w "noworoczne postanowienia", wierzę w "postanowienia od zaraz".

    ewelinaraczka

    OdpowiedzUsuń
  46. kefas9@vp.pl Ewelina Rączka-zapomniałam dodać :0 przepraszam.

    OdpowiedzUsuń
  47. Noworoczne postanowienia
    Nie mogą byc robione od niechcenia...
    Więc obmyślam taki plan,
    By porazki nie znał plam.
    Więc postanawiam...
    Cały rok się zastanawiam...
    I wymyslam malą rzecz
    By wygrywac zycia mecz...
    Agata Dudek
    agata326@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  48. Aby zrealizować noworoczne postanowienia należy poświęcić naszej decyzji większą uwagę. Zanurzyć się w temacie, nad którym chcemy pracować. Myśleć o nim więcej i częściej. Nasze postanowienie będzie nam wtedy bliższe. Im bardziej zaangażujemy się w takie przygotowania przed rozpoczęciem działania, tym większe jest prawdopodobieństwo naszego sukcesu.To jest dość trudne ale warto wytrwać,przyniesie nam to satysfakcję z realizacji zamierzonego celu.Basia M.

    OdpowiedzUsuń
  49. U progu nowego roku co roku czytam o postanowieniach noworocznych i sposobach, jak je zrealizować.
    A ja się nie stresuję, nie zakładam, że coś zrobię, wykonam, będę dumna z siebie,że podołałam, że jestem lepsza od innych, którym się nie udało. Po prostu ŻYJĘ.
    aleewa19@tlen.pl

    OdpowiedzUsuń
  50. Mój przepis polega na tym, aby unikać sytuacji, które prowadzić mogą do złamania mojego noworocznego postanowienia. Jest nim zerwanie z zakupoholizmem, przede wszystkim internetowym.Postanowiłam więc, nie odwiedzać stron sklepowych przez najbliższy okres, dzięki czemu uniknę pochopnego kupowania kolejnych ubrań. Ponadto zrobiłam generalny porządek w szafie i odkryłam mnóstwo ubrań, jeszcze z metkami.Na pewno mi się uda. Katarzyna katarzyna.jakobczak@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  51. Moje noworoczne postanowienie, jest chyba najbardziej (jak dla mnie) katorżniczym ze wszystkich dotychczasowych. Najbardziej znienawidzonym przeze mnie sportem jest bieganie- nie potrafię wyjaśnić dlaczego, niejednokrotnie próbowałam się do niego przekonać, ale- jak łatwo się domyślić- bezskutecznie. W 2015 roku podeszłam do sprawy inaczej- postanowiłam, że biegi będą środkiem do osiągnięcia celu, a celem jest wystartowanie w Maratonie Wrocławskim w czerwcu. Jak do tej pory ta taktyka jest skuteczna. Ale to dopiero początek- trzymajcie kciuki, żeby się udało! :) danutasatlawa@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  52. Zastąpić słodycze owocami, o to właśnie walczę całymi dniami!
    Strażnik mój jedyny osobisty mąż, o tym przypomina mi wciąż.
    Gdy on zajada się słodkościami, ja umilam sobie czas winogrona kiściami.
    Takie rozwiązanie mi bardzo pasuje, bo zdrowia i urody nie psuje.
    A gdy ciastko jednak kusić chce, za porządki domowe prędko biorę się.
    O pokusie łatwo zapominam, dumna w lustrze moja mina :)

    Klaudia Małecka (klaudia_hadas@o2.pl)

    OdpowiedzUsuń
  53. Hmmm...pierwsza sprawa to spisanie wszystkiego na kartce w notesiku-jak już coś tam jest, to pewnie jest to dla mnie ważne. Co potem...? Po prostu daję z siebie WSZYSTKO w nowym roku. Naprawdę wszystko-w pracy staram się być solidna, dbam o zdrowie,bo to moja inwestycja w przyszłość i bardzo mocno pilnuję kontaktów z bliskimi, z którymi chcę w dobrych kontaktach pozostać. Pod koniec roku analizuję swoją listę i już wiem w którym punkcie można wprowadzić więcej starań- bez spinania się, nie na siłę, nie na krótko-bo wystarczy odrobina CHĘCI, a nie "bat nad głową" lub "w głowie".

    OdpowiedzUsuń
  54. Dotrzymuje postanowień bo- Określam konkretnie, co chce osiągnąć.Jestem przekonana, że naprawdę tym mi zależy,jestem.Wiem że osiągnę cel.Wiem czego chce,wiem że się uda.Korzystam z metody małych kroczków.

    Wioletta Grochowska
    fiolka269@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  55. Moim sprawdzonym sposobem na dotrzymywanie postanowień noworocznych są takie postanowienia, które mogę spełniać wraz z moimi bliskimi. Tylko wtedy kiedy robi się coś z osobami najważniejszymi postanowienia mają sens i myślę że, tylko wtedy daje to wielką radość i satysfakcję. Kiedy robimy coś razem i wspólnie.
    Patrycja Kowalczyk
    patrycja.kowalczyk.97@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  56. Ja zawsze mam pewny sposób na każdy wyznaczony cel- rozpowiedzieć o nim jak największej ilości znajomych! Zawsze działa to na mnie motywująco- żeby osiągnąć zamierzenie, a jednocześnie bardziej się kontroluję- żeby np.. nie sięgać w pracy po czekoladkę, gdyż chcę ograniczyć słodycze lub mobilizacja by iść biegać- bo postanowiłam przebiec maraton. Bez przygotowań jest to niemożliwe, a zrezygnować z tego nie mogę, bo już wszystkim opowiedziałam ,że to zrobię! Jest jeszcze jedna korzyść z tych zwierzeń- zarażam innych swoimi postanowieniami:)!Ola, olap718@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  57. Moim sposobem na dotrzymanie noworocznych postanowień jest stawianie sobie celów realnych do osiągnięcia.Wtedy to, będziemy cieszyć się z tego, że dotrzymalismy noworocznego postanowienia i schudliśmy zamierzone 10 kg, a nie będziemy płakac z tego powodu, że kolejne postanowienie noworoczne skończyło się fiaskiem, bo zamiast 30 kg, schudliśmy "tylko" 10. Natalia Pęcina
    nataliathc@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  58. Postanowienia Noworoczne zawsze dotrzymuję. Mam na to kilka sposobów:
    - kalendarz, w którym zapisuję sobie moje postanowienia, zawsze określam dokładną datę, kiedy mają być one zrealizowane - jeżeli mi się uda - kupuje sobie nagrodę.
    - mąż - on ma również swoje postanowienia - wspieramy się wspólnie, motywujemy.
    - wiara - zawsze wierze, że uda mi się zrealizowac moje postanowienie - dąze do niego uparcie i.. nie odpuszczam, nawet, gdy wszystko idzie nie tak jak planowałam.
    - Na poczatku roku planujemy zawsze jaki prezent zrobimy sobie wspolnie, gdy postanowienia zrealizujemy. Zawsze wybieramy jakieś wczasy


    Dagmara Rek
    dagusia901@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  59. Na początku roku robię przegląd szafy, i odkładam na bok wszystkie duże łachy.
    Zostawiam ciut mniejsze i mówię sobie w duchu: W lecie je założyć, będziesz laska że juhuu!
    To mnie zawsze motywuje i dodaje poweru, dniami i nocami mogę nie schodzić z roweru:)

    Joanna Tokarz
    rzelkazag@poczta.fm

    OdpowiedzUsuń
  60. Moim sposobem na dotrzymywanie postanowień noworocznych jest ich brak.Jeśli coś postanowię realizuję to,nie dokładam sobie stresu związanego z niewywiązania się z obietnicy.W życiu za dużo jest rozczarowań by samemu je sobie fundować :-) Carpe diem :-)
    Pozdrawiam Natalia Wysocka nataliam161@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  61. W tym roku zdecydowałam iż postanowień noworocznych nie będę sobie wyznaczała.Nie palę,nie piję,słodycze jem,to że po nich tyję,to ja to wiem :)Ale moi kochani,ja wiem z racji wieku,że postanowienia są w sercu człowieka.Trzeba się uśmiechać,optymistycznie patrzeć na świat i być dobrym dla innych,nie ważne czy ten ktoś tego wart.Sprawdziłam na sobie,że jak się dzielę to i otrzymuję i tylko z tych postanowień nie zrezygnuję <3 Wiesława Tomaszewska mada17445@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  62. Moim sposobem są postanowienia,które jestem w stanie zrealizować.Jeśli mi na czymś bardzo zależy to wtedy jest to właśnie takie postanowienie do zrealizowania.Bo żeby coś się udało,musi nam na tym zależeć...nie ma innej opcji :)
    Agata
    agapie23@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  63. Szczerze mówiąc, każdego roku dawałam sobie mało realne cele -schudnę 10kg, zwiedzę pół świata etc. Zawsze patrzyłam trochę egoistycznie na siebie. W tym roku mój cel jest inny- dodałam sobie zakładkę i po włączeniu komputera wyświetla mi się strona pajacyka przez co codziennie klikam w jego brzuszek i komuś pomagam. Może to głupie, ale wierzę że gdy dajemy coś od siebie to dobro w jakiś sposób do nas powróci. Zakładajmy więc postanowienia dawania dobra innym, wtedy wszystko zmieni się na korzyść :)
    Beata
    onaaa81@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  64. Najlepszym sposobem na postanowienia noworoczne jest postawienie sobie celów możliwych do osiągnięcia. Nie oczekujmy, że w ciągu roku staniemy się bogaci, znajdziemy księcia z bajki i schudniemy 50kg. Mniejszych postanowień łatwiej dotrzymać, a satysfakcja jest taka sama:)
    Monika Wilczarska
    monika_w@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  65. Dotrzymywanie postanowień noworocznych można porównać do utrzymania ścisłej diety. Moim sposobem jest zrobienie sobie listy która wisi na lodówce, przypięta moim ulubionym magnesem. Jeżeli postanowienie noworoczne jest skomplikowane to posiada kilka podpunktów. Po spełnieniu takiego punktu zdejmuję go z listy i tak aż do dotrzymania swojego postanowienia. Człowiek musi widzieć koniec swojej drogi dopiero wtedy ma motywację żeby tam dążyć, dlatego postanowienie noworoczne powinno być rozłożone na kilka punktów.
    Mariusz Kaszuba
    mariuszkaszuba7@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  66. Każde moje postanowienie-u mojej rodziny budzi zdziwienie. Bo co roku coś wielkiego sobie obiecuję, lecz nigdy tego nie dotrzymuję. Miałam schudnąć, lecz przytyłam, odnaleźć szczęście, lecz znów je zgubiłam, uprawiać sport też obiecywałam, lecz po pierwszych niepowodzeniach skapitulowałam. W tym roku jednak sposób mam prosty, nie robię wielkich postanowień, lecz małe kroczki. Pomalutku, powolutku po cel swój sięgnę i laur zwycięstwa z czasem zdobędę. Wiola Wakuła, email: viola.wakula@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  67. Co roku postanawiam że zrobię "nic" i jeszcze się nie zdarzyło żebym słowa nie dotrzymała :) jestem w postanowieniach bardzo konsekwentna i wytrwała :) Kinga, kingasuszek@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  68. Oczekiwania co do postanowień noworocznych nie mogą być wygórowane. Stopniowanie trudności jest wskazane. Małymi krokami szybciej osiągnie się zamierzony cel. Postanowienia noworoczne nie mogą być wysoko postawioną poprzeczką, np nie postanawiajmy sobie od razu, że nie będziemy jeść słodyczy, tylko, że będziemy ich jeść mniej.


    Pozdrawiam,
    Katarzyna Kątowska
    katarzyna.katowska@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  69. Moim najlepszym sposobem na dotrzymanie noworocznych postanowień jest wybieranie takich postanowień, które realnie jestem w stanie dotrzymać, nie postanawianie czegoś, co jest ponad moje siły i możliwości.
    Monika Musialik em_monika@tlen.pl

    OdpowiedzUsuń
  70. W tym roku postanowiłam zmienić coś w swojej sylwetce, więc moim postanowieniem noworocznym jest zrzucenie minimum 5 kg i wyrzeźbienie sylwetki. By wytrwać w moim postanowieniu spisałam je na kartce i zawiesiłam nad łóżkiem by wstając rano przypominać sobie to co sobie obiecałam i trwać w tym. Moim postanowieniem noworocznym podzieliłam się też z najbliższymi mi osobami-by wiedziały że nie jestem odpowiednim towarzyszem na wypad do pizzerii.

    Jagoda L.
    Jagodaberry9gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  71. Nie mam zamiaru realizować noworocznych postanowień, gdyż nawet takich nie zakładałam. Mam zwyczajnie nadzieję cieszyć się moimi wspaniałymi wypiekami na Waszej pięknie prezentującej się szklanej paterze ;)
    Natalia
    natunia2@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  72. Moje dane monika, adres pindel_monika@ interia.pl
    Nieważne jakie to byłyby postanowienia czy takie małe czy takie duże liczy sie nasza determinacja i checi. Od razu cud sie nie stanie wiadomo, kto rzuca palenie od razu przestaje palić. Małymi kroczkami stopniowo damy radę z pomocą przyjaciõł łatwiej. Wiec starajmy się a może akurat na przyszły rok nasze postanowienia beda nieaktualne.

    OdpowiedzUsuń
  73. Dla mnie postanowienie noworoczne trwa cały rok. Związane jest ono z moją rodziną i to ona mi o nim przypomina i dodaje otuchy i natchnienia do jego realizacji.Moje skarby(żona i dwie córeczki) są moim najlepszym i najskuteczniejszym sposobem na dotrzymanie noworocznych postanowień:). Łukasz Trzópek dzony-kesz@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  74. Sprawdzony sposób na dotrzymanie postanowień noworocznych to spisanie ich na kartkę i traktowanie jako listy zadań do wykonania. Najlepiej żeby w miarę szybko móc z tej listy coś wykreślić (co jest mega motywacją) trzeba podzielić każde postanowienie na małe kroczki - chcesz zacząć ćwiczyć? Napisz sobie że chcesz ćwiczyć 2 razy w tygodniu, dałaś radę? To super, punkt kolejny - ćwiczyć 3 razy w tygodniu i tak dalej... :) Powodzenia w dotrzymywaniu postanowień :)

    Magdalena Księżycka
    magdalena.ksiezycka@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  75. Dla mnie postanowienie noworoczne trwa cały rok. Związane jest ono z moją rodziną i to ona mi o nim przypomina i dodaje otuchy i natchnienia do jego realizacji.Moje skarby(żona i dwie córeczki) są moim najlepszym i najskuteczniejszym sposobem na dotrzymanie noworocznych postanowień:). Łukasz Trzópek dzony-kesz@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  76. Jestem przekonana, że w dotrzymywaniu obietnic noworocznych pomaga nam doping, zainteresowanie innych osób, bo to powoduje, ze motywujemy się bardziej bojąc ośmieszenia, zdobycia łatki niesłownego, niepoważnego, słabego, bez silnej woli. i o słabym charakterze. Zależy też jakie są to obietnice; bo jeśli dotyczą zdrowia, zwalczania złych nawyków, nałogów to myślę, ze im więcej osób wie o naszym postanowieniu tym lepiej, bo zobowiązany, by nie stracić na twarzy, honorze stara się bardziej. Ja tak zaczęłam ubiegły rok od silnego postanowienia zmiany życia, żywienia i schudnięcia, bo dopadła mnie śpiączka cukrzycowa ( następstwo choroby podstawowej i innych). I to był kop od życia, który wymusił na mnie zmiany; a że sekundowało mi wiele osób zmotywowało mnie to, bo każdy sukces nagradzali podziwem i pochwałami- i tak schudłam 30 kg w ciągu niecałego roku a wyniki nawet moje nerkowe poprawiły się. Grunt to mieć dobre podejście, motywację i wsparcie.
    Monika
    mser@tlen.pl

    OdpowiedzUsuń
  77. Nie ma dobrego przepisu na dotrzymanie noworocznych postanowień. Jeśli naprawdę czegoś chcę, to wiem, że się uda. Jedynie ode mnie zależy, czy postanowienie zrealizuję i w jakim stopniu. Jeśli nam na czymś nie zależy to nie ma szansy na sukces. sylaa88@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  78. Mój sposób to wydrukowanie zdjęć celu postanowienia(np.szczupła sylwetka) i wsadzenie ich gdzie się da:) do torebki, notesu itp, można też ustawić pulpit na komputerze i smartfonie, wtedy cel bedzię się stawał naturalny i oczywisty:) nie ma innej możliwości niż po prostu spełnienie postanowienia
    Justyna Kołtowska
    justyna_koltowska@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  79. Co roku próbuję dzielnie unikać... postanawiania
    Bóg wie czego, by uniknąć później woli załamania,
    ale jeśli już się wezmę i coś sobie przyobiecam,
    to mam jeden sposób dobry i Wam także go polecam. :)

    Otóż stosuję metodę "bomby z nieco opóźnionym
    zapłonem" - kiedy rok nowy wkroczy wreszcie na salony
    i tłum wokół postanawia na potęgę sadło zrzucić,
    przestać pić, palić, łajdaczyć się - i męki swoje skrócić,

    ja radośnie się wstrzymuję przez tydzień lub pół miesiąca
    i potem - gdy wola ludzi już napięta jest i drżąca,
    gdy znajomi porzucają swoje wizje, piękne plany,
    ja DOPIERO SIĘ ZABIERAM za swoje. To sposób znany!

    W ten sposób nabieram pędu, kiedy inni ledwo dyszą,
    w ten sposób ja mam energię, gdy inni w pocie się kiszą. ;)
    A nic mnie tak nie nakręca, jak widok tych, co złamali
    dane sobie słowo i co w tyle dawno pozostali. ;) :P

    Wiem, złośliwa ze mnie bestia, cieszę się cudzą niedolą,
    lecz przynajmniej lepsze skutki mam - gdy innych serca bolą,
    bo zbyt szybko startowali do realizacji marzeń,
    ja wolno do celu zdążam, by nie stał się on... blamażem! :)

    OdpowiedzUsuń
  80. Nie mam problemu z dotrzymywaniem postanowień noworocznych bo po prostu ich nie robię :) Zamiast tego spisują na kartce swoje marzenia, np. Mam nową cudowną paterę na stół, biegałam 2 razy w tygodniu, codziennie jadłam śniadanie. Wszystko w formie przeszłej - koniecznie. Kartkę pakuję w czarowną kopertę i chowam z choinką i ozdobami, przed wigilią wyjmuję choinkę i czytam marzenia. Gwarantuję 90% SPEŁNIONYCH :) POZDRAWIAM - Klaudia Magielska kaluia8@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  81. Na mnie najlepiej działa, kiedy "oczyma wyobraźni" mogę zobaczyć osiągnięty już cel. Wtedy jest o niebo łatwiej dążyć do jego realizacji. W ten sposób w minionym roku udało mi się zrzucić ponad 30 kg i uzyskać wymarzoną sylwetkę. Teraz wiem, że jestem w stanie pokonać wiele przeszkód. Przede mną kolejny rok i jeszcze trudniejsze wyzwanie. Podnoszę sobie poprzeczkę, ale powoli, by mój plan miał realne szanse powodzenia.
    Joanna Smolińska
    joanna.smolinska7@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  82. Mój sposób na dotrzymanie noworocznej obietnicy to po prostu nie chwalić się przed nikim jakie one są. Są one tylko i wyłącznie dotyczące mojej osoby i dla mnie, więc w skrytości serca będę je spełniać. Moje sumienie jest najlepszym motywatorem, dlatego jemu powierzam kontrolę nade mną. Urszula Drabek, ula.drabek@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  83. Mój sposób na dotrzymanie noworocznej obietnicy to po prostu nie chwalić się przed nikim jakie one są. Są one tylko i wyłącznie dotyczące mojej osoby i dla mnie, więc w skrytości serca będę je spełniać. Moje sumienie jest najlepszym motywatorem, dlatego jemu powierzam kontrolę nade mną. Urszula Drabek, ula.drabek@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  84. Postanowienia noworoczny zwykle kończę nim rozpocznę...
    Lecz by złamać tę zasadę, znalazłam na to skuteczną radę....
    Postawiłam skarbonkę obok lodówki, za złamanie diety wrzucałam złotówki...
    Plan się udał, bo choć jestem wielkim smakoszem, to jednak większym dusigroszem

    Pozdrawiam Magda Dobosz- magdallenadobosz@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  85. Życie zwykło nam dyktować, że Nowy Rok = nowe postanowienia :) Nie zawsze udaje mi się dotrzymać tego, co solennie sobie obiecałem, a jest tego przeważnie cała lista, jednakże właśnie sukces stanowi dla mnie najlepszą motywację do sumiennego dokonywania kolejnych postanowień :) Polecam tradycyjnie wypisać sobie na papierze listę zadań do spełnienia i zaręczam, że "odhaczanie" poszczególnych punktów stanowi niebywałą motywację do dalszego działania!
    Wojciech Przybyła, apoxyomenos@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  86. Stawiać sobie realne cele - to cały sposób. Dobrze zaplanowany, realny cel - nie jakieś wydumane, niemożliwe do osiągnięcia przyrzeczenia. Człowiek zwykle zniechęca się gdy ma przed sobą zbyt trudne zadanie - trzeba zacząć od małych rzeczy żeby dojść do wielkich ;)
    Olga Kucharczyk
    short.time.girl@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  87. Zazwyczaj zapominam o moich postanowieniach noworocznych lub po prostu z powodu słabej "silnej woli" nie zostają zrealizowane. W tym roku moim postanowieniem jest schudnięcie około 15 kg. Mam wiele fajnych ciuchów, do których się już nie mieszczę, a poza tym źle się czuję w swoim ciele, a nie, że jest na to wielka moda. Poza tym fakt, iż deklaruję postanowienie na forum internetowym bardziej mnie motywuje do działania. Na słodycze mogę sobie pozwolić tylko w małych ilościach i to tylko w niedzielę i święta, do tego ćwiczenia na orbitreku i wypady na świeże powietrze. Postanowiłam nie odpuszczać i udowodnić wszystkim, a zwłaszcza dzieciom i mężowi, że będę jeszcze ładnie wyglądać.
    Sabina Ptak
    sabinap78@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  88. Mój sposób to przestrzegać swoich postanowień i działać by je dotrzymać silna wola i można wszystko:)
    Alicja Marciniszyn
    alicjamarciniszyn@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  89. Moje postanowienia są łatwe do zrealizowania w tym roku to bycie bardziej aktywna i dużo aktywnych zabaw z córeczką. A jak coś postanowie to nie odkładam tego tylko realizuje od razu ponieważ takie szybkie decyzje dają lepsze efekty! Więc moje motto działaj i się nie zastanawiaj:) Grazyna Kozdra grazyna.kozdra@poczta.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  90. Przyrzekłam sobie, że w tym roku przytyję przynajmniej 10 kilo, będę miała dużo mniej wolnego czasu na przyjemności, będę jadła więcej słodyczy, nie będę regularnie ćwiczyć, wydam jeszcze więcej pieniędzy na buty......Zawsze, ale to zawsze robię odwrotnie niż sobie postanowię, a więc w ten sposób próbuję przechytrzyć samą siebie :)
    Małgorzata Kamińska
    maje@vp.pl

    OdpowiedzUsuń
  91. Mój sposób na dotrzymanie postanowień noworocznych to mój pamiętnik . Zapisałam na każdej kartce czerwonym długopisem postanowienia bo gdy otworzę daną stronę od razu zobaczę swoją adnotację i będzie to takie przypomnienie bo zazwyczaj tak jest że po miesiącu nie pamiętamy o danym słowie a pamiętnik to mój cichy przyjaciel który będzie mi codziennie przypomniał nie ważne na jakiej stronie otworzę to i tak będzie czerwony napis na mnie czekał ! Pozdrawiam Ewelina Nowak
    blanka16100@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  92. Z natury jestem samotnikiem, a do tego - leniwym samotnikiem. Musiałam znaleźć sposób, aby sama siebie motywować do działania i wymyśliłam: zaczynam postanowienia od listopada. Mam dwa miesiące czasu, żeby przekonać się, czy (lub raczej "że"!) robię postępy, a w styczniu, już z kilkoma punktami do przodu i z przekonaniem, że to ma sens, jest o wiele łatwiej. mintaka3(at)interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  93. POSTANOWIENIA, POSTANOWIENIA NOWOROCZNE...
    dużo ich, ale się nie poddam, nie spocznę!!!
    Wszystkie mam spisana na kartce w kratkę
    I często na nią spoglądam ukradkiem
    Realizuję raz lepiej, raz gorzej spisane zadania
    Bo się czuję sama przed sobą zobowiązana :) :) :) :)

    Grażyna Bojanowska, g.bojanowska@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  94. Chcesz nosić ubrania o numer lub kilka numerów mniejsze? Wystarczy, że zaczniesz mieścić się w ubrania sprzed wakacji, a może zależy ci na tym, by mieć figurę sprzed kilku lat? Liczą się liczby. Najlepiej określ liczbę kilogramów, jaką chcesz zrzucić, albo ustal, ile chcesz ważyć pod koniec przyszłego roku. Rozmiary mogą się bowiem różnić, a poza tym dość łatwo można wcisnąć się w dżinsy i mieć wylewające się zza paska boczki - ale czy to oznaczałoby dotrzymanie postanowienia? A więc konkretnie - teraz ważysz 70 kg, a chciałabyś ważyć 62, czyli musisz zrzucić 8 kilogramów. Wszystko jasne... mateusz2015@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  95. Postanowienia noworoczne hehe....tak tak....kazdy je ma, a tak naprawdę nikt ich nie dotrzymuje;D
    Tak więc od paru lat moim postanowieniem jest NIE MIEĆ POSTANOWIEŃ, bo po cóż siebie okłamywać,
    czegoś sobie zabraniać, bądź do czegoś zmuszać:D
    Żyjmy chwilą i nie rezygnujmy z niczego, wszytsko jest dla LUDZI:D
    Joanna Domżalska
    joanna.domzalska@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  96. Jeśli czegoś naprawdę chcę, to nie musi to czekać jako postanowienie noworoczne. Zasada jest prosta -> postanowienie, maksymalne zaangażowanie w realizację i cel osiągnięty. BO JAK NIE JA TO KTO??? :)
    Aneta Ben Cheikh anetaben@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  97. Zawsze mam swoje jakieś tam postanowienie i to jest nie takie sobie zwykłe, tylko takie, które jest ciężkie do zrealizowania, które trzeba zacisnąć zęby i twardo w nim trwać ! Moją motywacją są moje dzieci, dla których robię wszystko i pokazuję im, że jak się coś postanawia to warto się tego trzymać bo życie potrafi Nam wiele później wynagrodzić ! Moją nagrodą za wytrwanie jest nie tylko osiągnięcie celu, ale również uśmiech, radość i miłe słowa od moich najmłodszych !
    Marzena Ganfler - marzena161@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  98. Moj sposób na dotrzymanie tegorocznego postanowienia noworocznego jest opłacenie areobiku z góry za cały miesiąc. Wtedy mam pewnosc, ze nie ominę zajęc ponieważ szkoda mi kasy a co za tym idzie zrzucę zbędne kilogramy :)
    Pozdrawiam
    Wioleta Studzińska
    korniszonek@interia.eu

    OdpowiedzUsuń
  99. Postanowień noworocznych nie mam, bo potem cały rok za nimi biegam. Ciężko wytrwać w postanowieniu i cały rok chodzić w niepocieszeniu. Lepiej nie mieć postanowień i szczęśliwym chodzić co dzień spell7@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  100. JAKI JEST TWÓJ SPRAWDZONY SPOSÓB NA DOTRZYMANIE NOWOROCZNYCH POSTANOWIEŃ?

    Moim sprawdzonym sposobem na dotrzymanie noworocznych postanowień jest wytrwałość w dążeniu do celu i ''lista postanowień''. Tak! Z natury jestem osobą bardzo zapominalską,więc taka lista na widoku bardzo mi pomaga. Wieszam ją u siebie w pokoju na ścianie,koło łóżka. Za każdym razem kiedy idę spać to patrzę na moją listę i ewentualnie skreślam,co już wykonałam z niej. Dzięki temu sposobowi, zawsze spełniam swoje postanowienia noworoczne :-)

    Agnieszka Mroczkowska
    mro.agn@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  101. Postanowienia... haha a ktoś je dotrzymuje ? Ja co rok postanawiam ; biegać, ogarnąć się , mie,ć więcej czasu dla siebie. zawsze dotrzymuję 3-go o ile mąz zajmie sie dzieckiem. Ot i moje postanowienia, wszytsko zalezy od męża :-)

    OdpowiedzUsuń
  102. Nigdy nie obiecuje sobie za dużo bo wiem że nie dotrzymam wtedy żadnego postanowienia. Dlatego obiecuje sobie jedno góra dwa postanowienia np zamiast bede sie odchudzac to postaram sie cwiczyc przynajmniej raz w tygodniu :) monika193@interia.eu Monika Pleszak

    OdpowiedzUsuń
  103. moja przypominajka na postanowienia noworoczne to budzik :) co dzień rano dzwonią kaczuchy i zachęcają mnie do porannych ćwiczeń tak że narazie się mi to sprawdza i podoba :) Janina Wojtanowicz akuku78@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  104. Postanowienia noworoczne mają jedną wadę - przeważnie się ich nie dotrzymuje. Czy to z powodu lenistwa czy braku silnej woli czy się o nich zapomina, tak czy inaczej rzadko mają sens. Zupełnie inaczej jest z marzeniami- one są, istnieją zawsze, myśl o ich spełnieniu motywuje, pobudza do działania, a gdy już się uda - radość jest tak wielka, ze nie da się jej porównać nawet do satysfakcji z dotrzymanego postanowienia.
    Moim noworocznym postanowieniem będzie więc marzyć i marzenia spełniać. Stopniowo, małymi kroczkami, aż marzenie się spełni i przyjdzie czas na nowe. Na ten rok postanowień, a właściwie marzeń mam wiele, w tym najważniejsze - budowa domu, poród, przeprowadzka - i będę je spełniać!

    Aleksandra Filipowska
    a.filipowska@poczta.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  105. Moim sposobem na dotrzymywanie postanowień jest określenie ich w postaci zgodnej z metodą SMART. Postanowienie powinno być: konkretne (specific), mierzalne (measurable), ambitne (ambitiuos), realne (realistic) i określone w czasie (Time defined).
    mkospin@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  106. Katarzyna Gorzała13 stycznia 2015 10:15

    Sprawdzonym sposobem na spełnianie noworocznych postanowień jest nieskładanie ich wcale. Ale co to byłby za Nowy Rok bez postanowień noworocznych? Dlatego od jakiegoś czasu obiecuję sobie zrobić coś co chciałam zrobić od dłuższego czasu, a nie udało mi się ze względu na pracę, rodzinę, „brak możliwości”. Coś co sprawia mi przyjemność i do czego z chęcią dążę. Tylko takie postanowienia mają szansę zostać spełnione. Musimy zapomnieć o rzeczach, których z pewnością nie zrobimy, bo po prostu tego nie lubimy, jak np. przyrzekanie, że pobiegniemy w maratonie chociaż nigdy nie pragnęliśmy tego robić. Róbmy to co kochamy!
    Pozdrawiam,
    Katarzyna Gorzała
    e-mail: katarzynamalec@interia.eu

    OdpowiedzUsuń
  107. Konkretny cel jest motywatorem :) Z natury jestem trochę uparciuchem i gdy przychodzą cięższe chwile, zawsze myślę o efektach które chcę osiągnąć. W zeszłym roku udało mi sie zrzucić sporą ilość kilogramów mając w głowie perspektywę lata, wakacji i...kota ktory tak przyzwyczaił się do rozciągania na karimacie, że krzyczal każdego dnia by mu ją rozkładać ;-) Ważne by postanowienie było realne, jedno na konkretny okres czasu i byśmy faktycznie chcieli osiągnąc wyznaczony cel. Inaczej pozostaje sztuką dla sztuki ;-)

    Karolina Szajewska
    karolina.szajewska@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  108. Konkretny cel jest motywatorem :) Z natury jestem trochę uparciuchem i gdy przychodzą cięższe chwile, zawsze myślę o efektach które chcę osiągnąć. W zeszłym roku udało mi sie zrzucić sporą ilość kilogramów mając w głowie perspektywę lata, wakacji i...kota ktory tak przyzwyczaił się do rozciągania na karimacie, że krzyczal każdego dnia by mu ją rozkładać ;-) Ważne by postanowienie było realne, jedno na konkretny okres czasu i byśmy faktycznie chcieli osiągnąc wyznaczony cel. Inaczej pozostaje sztuką dla sztuki ;-)

    Karolina Szajewska
    karolina.szajewska@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  109. Ja podejmuje postanowienia,które jestem w stanie spełnić.,a wtedy dotrzymanie ich nie jest problemem i sprawia małpią radość,a nie przyprawia o ból czachy :) Przykładowo nie zakładam że trafię na faceta marzeń typu Ian Somerhalder i że wyjadę i z nim na Bora Bora(wyspę marzeń). Zadowolę się zwykłym zjadaczem chleba,typu sąsiad Rysiek,a Ian trafił na moją ścianę w formie plakatu i tak też mogę go kochać. Tak samo z wagą-nie zakładam że w ciągu roku mam schudnąć 30 kg i świecić wystającymi kościami niczym umarlak. Po prostu mierze siły na zamiary i nie porywam się z motyką na słońce-nawet 2 zrzucone kilogramy są sukcesem! Nie obiecuję też sobie codziennych ćwiczeń i biegania dla polepszenia formy,ponieważ wiem że lenistwo mi na to nie pozwoli i lepiej w tym czasie odprężyć się i ćwiczyć z hantelkami :)
    Karolina Leszczyńska
    karolinaleszczynska@onet.eu

    OdpowiedzUsuń
  110. Co mnie motywuje i jak udaje mi się dotrzymać noworocznych postanowień które co roku brzmią:"będę dbać o siebie i postaram się by na wadze kilogramów zbędnych nie przybyło"?Lustro!Patrząc na swoje odbicie i widząc seksowną mamę, atrakcyjną i zadbaną mam ochotę na więcej i z radością o siebie dbam. Wodzący za mną wzrok mojego męża, który dumny kroczy u mego boku również jest doskonałym motywatorem. Jest nim też moja córeczka, której dobre zasady staram się wpajać od samego początku, tak w przypadku żywienia gdzie zamiast słodyczy jemy owoce i warzywa bądź to co sama upiekę w domu jak i w przypadku co dziennej dawki ruchu na świeżym powietrzu i adekwatnej do zapotrzebowania dawki ćwiczeń, tak by nie przedobrzyć a by przyniosło to pożądany przeze mnie efekt;):)W tym roku postanowiłam też na każdy tydzień przeczytać przynajmniej jedną książkę, właśnie kończę drugą. Dla mnie sukcesem noworocznych postanowień jest czerpanie z nich przyjemności a nie zmuszanie się do czegoś tylko dla samej idei i robienie czegokolwiek z przymusu bo tak sobie postanowiłam/łem.
    anya_86@wp.pl
    Anna Kowal-Gąska

    OdpowiedzUsuń
  111. 4 lata temu postanowiłam 1 stycznia,że kończę kategorycznie z papierosami.Udało się-silna wola moja jest niezniszczalna.Teraz sobie postanowiłam,że brzuszek po porodzie w marcu musi wrócić to stanu abs-owskiego:)Czy sie uda-dam znać:)
    Iza Wolanin
    izawol@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  112. W noc sylwestrową całą Rodzinką zasiadamy i postanowienia noworoczne wymyślamy, śmiechu, radości jest co nie miara, naprawdę zabawia się cała nasza wiara i czworonogi radośnie miauczą i poszczekują, chyba one także coś sobie obiecują:) A potem kwitujemy, ważne byśmy od siebie nie odpoczywali:) Z życia ile się da brali, jak jest dobrze to świetnie, jak źle razem wspólnie to przejdziemy... Najważniejsze byśmy w następnego Sylwestra znowu wszyscy radośnie tu siedzieli:):) :)Stanisława Sitko stazyz@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  113. Mam już ponad lat PIĘĆDZIESIĄT, więc i spore doświadczenie,
    którym z Wami się podzielę. Otóż ja postanowienie
    każde dzielę na dwanaście cząstek, równych tak na oko.
    Łatwiej te cele cząstkowe osiągać, mierząc wysoko,
    lecz powoli i stabilnie ów dystans i krok za krokiem
    pokonując, zamiast szarpać się, gdy ginie za obłokiem...

    Fajnie jest ambitnie myśleć, ale rozum też się przyda,
    umiar warto jest zachować (gdyby wiedział o tym Midas...),
    a pracować - etapami, zamiast na ostatnią chwilę
    postanawiać coś wielkiego, bo to... nie kończy się mile. ;)

    Pozdrawiam!
    Mirka
    wawrzyniakmirka@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  114. Z postanowieniami noworocznymi i ich dotrzymaniem jest jak z alkoholem i unikaniem kaca: nie chcesz cierpieć następnego dnia - nie pij, nie chcesz złamać postanowienia noworocznego - nie rób go. Jeśli jednak trawi nas od środka nęcąca myśl, by powziąć sobie jakiś cel na te kolejne 365 dni, polecam zastosować się do cudotwórczego miksu dwóch wspomnianych wyżej zasad. Nie chcesz złamać postanowienia noworocznego - nie pij. Kto starszy, ten wie.
    Mateusz Kołakowski, ma.kol@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  115. Noworoczne postanowienia są jak bąbelki od szampana - niestety szybko ulatują. Ważne jest zatem, by mieć szczelny korek (w przypadku szampana) i silną wolę (w moim przypadku). Odpowiedni dobór postanowień także się liczy (ja np. nigdy, nigdy i przenigdy nie używam w kontekście postanowień słowa "słodycze". Mój sposób na dotrzymywanie postanowień to mierzenie siły na zamiary, polecam każdemu:) działa w stu procentach:)
    Monika Kuś
    monakus@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  116. Mój sposób na dotrzymanie noworocznego postanowienia . Trzeba mieć takie na którym nam zależy , żeby było realne do wykonania.

    OdpowiedzUsuń
  117. Noworoczne postanowienie muszą być przede wszystkim ambitne, ale również możliwe do osiągnięcia. Np. nie stawiać sobie takiego celu ze przez rok schudniemy 20 kg lecz np 5 kg. Sprawdzonym sposobem może być zakład z koleżanką lub kolegą ( najlepiej publicznie) o coś cennego wtedy motywuje nas nie tylko ta cenna rzecz ale również nasz honor.
    Przemysław Rypyść
    przemekrypysc@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  118. Ja staram się. by moje postanowienia dotyczyły drobnych rzeczy, realnych do spełnienia, które mogą zmienić mnie na lepsze. Nie postanawiam, że będę chodzić na fitness 5 razy w tygodniu i 3 razy na zumbę, bo wiem, że nie będę miała na to czasu. Postanawiam, że będę więcej czasu spędzać na zabawie z moimi dziećmi, że częściej będę się uśmiechać, by za rok mieć poczucie dobrze spędzonego czasu, wypełnionego radością całej mojej rodziny.

    OdpowiedzUsuń
  119. Może zacznę od tego, iż moim postanowieniem noworocznym jest bycie radosną, szczęśliwą i pewną siebie kobietą ;) A sposobem na jego dotrzymanie jest wykonywanie kobiecych, specjalnych DZIAŁAŃ:

    - będę DODAWAĆ do swoich stylizacji sukienki, spódnice oraz buty na wysokim obcasie lub koturnie,
    - będę MNOŻYĆ wykonywanie makijażu, odpowiedniego do danych sytuacji,
    - SPOTĘGUJĘ ilość ćwiczeń fizycznych w każdym dniu mojego życia (lubię pływać, biegać i ćwiczyć siłowo),
    - ODEJMĘ czas spędzany bezsensownie, starając się go wypełniać w chwile pełne miłości, czułości i bliskości z mężem i synkiem,
    - WEZMĘ W NAWIAS trudności i problemy dnia codziennego.

    Poprzez takie pozytywne działania jestem pewna, iż dotrzymam mojego noworocznego postanowienia ;)
    Paulina Drzewiecka
    mój mail: paulinamalarz@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  120. Nie robię postanowień noworocznych, ewentualnie podsumowanie sukcesów z minionego roku ;). Podstawą jest systematyczna praca i planowanie co chcemy osiągnąć oraz notowanie wyników. Pomaga także ustawianie wszelkiego rodzaju "przypominajek".
    Takie cele nie muszą być ustanawiane 1 stycznia a kończyć się 31 grudnia, cel można założyć np od maja do października i właśnie to Wszystkim POLECAM!!!
    pozdrawiam Sylwia Piętka s.pietka2@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  121. Moim noworocznym postanowieniem jest konkretne zabranie się za siebie i regularne ćwiczenie kręgosłupa, z którym mam problemy. Aby dobrze się zmotywować do pracy wybieram zawsze metodę - ban na robienie tego, co lubi się robić najbardziej (u mnie to DIY, haft krzyżykowy, malowanie, ręcznie robienie prezenty, itp.) Mój narzeczony skutecznie mnie w tym planie motywuje - "Ban na wszystko, dopóki nie poćwiczysz!". I tak oto, po ćwiczeniach nareszcie, odpoczywając, mogę poświęcić się moim pasjom. :)
    Polecam ta metodę każdemu! :)

    OdpowiedzUsuń
  122. Aby pod koniec roku mieć czyste sumienie, co do zrealizowania noworocznych postanowień, najlepiej jest ... W OGÓLE ICH NIE ROBIĆ !!!
    Karol Gołębiewski
    karol6795@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  123. Ja staram się już miesiąc wcześniej jak przez miesiąc się udaje to już później tylko łatwiej :)

    OdpowiedzUsuń
  124. Mój sposób na dotrzymywanie noworocznych postanowień to przede wszystkim poinformowanie najbliższych osób z mojego otoczenia, że mają mnie pilnować (zawsze działa :)) oraz ustawienie przypomnienia w telefonie co rano z tymże postanowieniem, tak aby już na dobry początek dnia o nim pamiętać.

    OdpowiedzUsuń
  125. Dawniej nie robiłam postanowień noworocznych, bo nie bardzo wierzyłam w ich spełnianie i dotrzymanie danego słowa. Od kiedy męża dopinguję w ograniczaniu wagi i jedzenia z rozwagą i umiarem, zaczęłam sama wymyślać takie postanowienia, aby udowodnić mu, że potrafię dopiąć swego. Na początku roku wypisujemy swoje postanowienia na dużych kartkach i kontrolujemy siebie wzajemnie z wywiązywania się ich. Gdy w danym dniu coś komuś nie wyjdzie, wkłada 10 zł do skarbonki. Najbardziej na nasze potknięcia czeka nasz Piotruś, bo te pieniądze ze skarbonki są dla niego. Jednak staramy się bardzo i w ubiegłym roku Piotr miał tylko 30 zł.

    OdpowiedzUsuń
  126. Jeden ze sposobów to nie robić postanowień, jednak jeśli już je poczyniliśmy to:
    1. postanowienie musi być realne do spełniania.
    2. metodą małych kroków łatwiej dojść do celu niż robiąc jeden krok milowy.
    3. jeśli uda nam się je spełnić koniecznie musimy zrobić sobie z tej okazji jakąś nagrodę :).
    4. postanowień nie może być zbyt wiele.
    ania - maniawypiekania@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  127. Kurcze, gdyby za każde niedotrzymane noworoczne postanowienie płacono stówkę - leżałabym teraz gdzieś na wybrzeżach Seszeli i sączyła kokosowego drinka nie martwiąc się o nic. ;) Zwykle tak jest, że gdy otrząsam się po sylwestrowych hulankach, siadam przed komputerem, otwieram edytor tekstowy i pieczołowicie spisuję swoje noworoczne postanowienia, a potem drukuję, kartkę przypinam na korkowej tablicy i ... się zaczyna. Początki są obiecujące, ale im bliżej wiosny - tym gorzej, bo wstępuje we mnie LEŃ. W tym roku postanowiłam sobie za cel, że będę wyznaczać sobie zadania według pojawiających się potrzeb i starać się je powoli i konsekwentnie realizować. Przykładowo odstawiam teraz słodycze, ale nie drastycznie i nagle (nagły brak czekolady mógłby mnie zabić :). Metoda małych kroków i subtelnie wprowadzanych zmian życiowych w moim wypadku jest najbardziej efektywna.

    mar_gaw@gazeta.pl

    Marta Gawrońska :)

    OdpowiedzUsuń
  128. Moim sposobem na dotrzymanie postanowień noworocznych jest zaplanować je krótko przed nowym rokiem i rozpocząć realizacje. Wtedy z ręką na sercu można rzec że skoro tak długo już utrzymujemy obiecanki (wkońcu rok różnicy ;-)) to jeszcze damy radę wytrwać :)

    Izabela Bugdoł
    Iza.bugdol@yahoo.pl

    OdpowiedzUsuń
  129. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  130. Według mnie najlepiej nie stawiać sobie wygórowanych postanowień na nowy rok. Lepiej realizować je małymi kroczkami w całym roku. A jeśli już konieczne chcemy jakiś zmian w formie postanowień noworocznych to łatwiej będzie nam je zrealizować razem ze znajomymi, to zawsze dodatkowa motywacja :)
    Anna Konwerska ania_k.24@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  131. Postanowienia noworoczne, to coś z czym zawsze miałam problem, aż do momentu kiedy przeczytałam pewne zdanie, które dało mi do myślenia i zmieniło mój sposób postępowania z obietnicami noworocznymi. Zdanie to brzmiało mniej więcej tak: " jeśli dopiero zaczynasz biegać i od razu porywasz się na maraton, to owszem wystartujesz w nim, ale biegu niestety nie ukończysz". I wtedy zrozumiałam dlaczego mi się nigdy nie udawało, zbyt ambitnie podchodziłam do sprawy i zawsze wraz z nowym rokiem od razu chciałam zmienić swoje życie o 360 stopni. A wystarczyło zacząć stosować metodę małych kroczków, aby ostatecznie osiągnąć swój cel - i wiecie co jak do tej pory to działa! Oczywiście cały powolny etap osiągnięcia wymarzonego celu wraz z zakończeniem starego roku dokładnie spisuję na ładnej kartce (aby miło patrzyło się w jej kierunku przez następne 365 dni:P) i wieszam ją w widocznym miejscu tak aby o sobie oczywiście przypominała. Dodatkowo codziennie wieczorem w swoim organizerze zapisuję czy udało się wytrwać w postanowieniu czy też nie (nie oszukujmy się jesteśmy tylko ludzi i każdemu zdarza się gorszy dzień). Jeśli pewnego dnia widzisz że już 3 dzień pod rząd coś idzie nie tak, daje to niezłego kopniaka i siłę do działania, bo przecież skoro już tyle zrobiliśmy to szkoda by było to zaprzepaścić! :)

    monika_czyz@onet.eu

    OdpowiedzUsuń
  132. Każdy ma problem z dotrzymaniem postanowień, ponieważ ludzie mierzą za wysoko. Może taka ze mnie pesymistka i specjalistka od podcinania skrzydeł, ale trzeba mierzyć siły na zamiary, przecież nikt nie jest w stanie zmienić lwiej części swojego życia, tylko dlatego, że nadszedł 1 stycznia, a jednak większość postanowień jest właśnie taka. Dlatego ja stawiam sobie małe, realistyczne do osiągnięcia cele, takie, które można realizować dzień po dniu, krok po kroku. Wspaniałym pomysłem jest przygotowanie sobie listy, nie z jednym OGROMNYM postanowieniem, ale z wieloma małymi i starać się je na bieżąco wykreślać i przechodzić do kolejnych. Spełnienie jednego, dwóch, trzech będzie motywacją do kolejnego działania, bo powiedzmy sobie szczerze, jeżeli ktoś zboczy na drodze do jednego celu, rzadko do niego powróci.

    Aleksandra Moskwa
    aleksandra_m@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  133. Haha, najskuteczniejszym sposobem dotrzymania postanowienia, które wybiera 90% Polaków to zamknąć lodówkę na kłódkę! :D Można też powiesić na drzwiach lodówki swoje zdjęcie (KONIECZNIE SMUTNE I CZARNO-BIAŁE jak w telezakupach!). No i oprawić w wielką ramę "te stare jeansy, w które się niedługo zmieszczę"!

    Rafał Tondera
    rafaltondera@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  134. Każdy z nas ma inny sposób na dotrzymanie postanowień noworocznych, chociaż moje często kończyły się w pierwszym tygodniu Nowego Roku. Po kilku próbach, postanowiłam ogłosić wszystkim znajomym i rodzinie moje kolejne postanowienie Noworoczne i dzięki temu wszyscy patrzą na to co robię. Jako osoba aż za bardzo odpowiedzialna za swoje słowa boje się złamać tegoroczne postanowienia aby się za siebie nie wstydzić. Takie to proste!

    Monika Banaszczyk
    monika.banaszczyk@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  135. Gdy zegar wybijał pierwszą sekundę Nowego Roku,zawsze postanawiałam sobie,że teraz zmieszczę się w tą małą czarną w rozmiarze S,urośnie mi biust,nogi wydłużą się o kilka centymetrów,a talia zyska wcięcie osy.Życie jednak weryfikuje plany.Zamiast rozmiaru S ledwie wciskam się w M-kę,ale mam za to wspaniałego syna,długie nogi nie są mi potrzebne,talia osy?Eee,kiedy to było.Reszta też jest w porządku.W tym roku postanowiłam sobie,że nie zmienię niczego,bo polubiłam siebie taką,jaką jestem, a najlepszym sposobem na dotrzymywanie noworocznych postanowień jest... brak postanowień :)

    Ilona Rudzka-Zygadło
    ilonarudzka18@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  136. Stawiając przed sobą wyzwania staram się zapytać siebie co chcę osiągnąć,po co,jak chcę to zrobić żeby dopiąć swego!Duże cele dziele na małe kroki i po przejściu każdego zachęcam się do dalszej wędrówki.O swoich celach opowiadam bliskim mi osobom,które będą wspierać mnie w dotarciu do celu:)

    Justyna Marunowska
    justa99@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  137. Noworoczne założenia,
    często są nie do spełnienia.
    Żeby jednak tak nie było,
    w duszy ciepło się zrobiło,
    proponuję moi mili
    nie marnować nawet chwili.
    Zaprzeć trza się w wielkiej mocy,
    (nie uciekać do przemocy-
    tak nie wolno, przecież wiecie)
    -i daleko zajedziecie.
    Ciężka dieta, precz palenie!
    I wizyty na basenie,
    na siłowni bicka zrobić,
    lub okazję w necie złowić.
    Wizja taka wszystkich nęci-
    najważniejsze zaś są.. chęci..

    OdpowiedzUsuń
  138. Postanowienia noworoczne spisałam tym razem wcześniej, bo już w święta Bożego Narodzenia. Niestety część z nich przechodzi płynnie z roku na rok, ale wierzę, że tym razem dam radę, że jestem o krok bliżej od osiągnięcia zamierzonego celu. Kilka postanowień mam bardzo ambitnych: schudnąć 30kg, podszkolić język angielski i zrobić prawo jazdy (kurs ukończyłam w grudniu), więc został „tylko” egzamin ;) a część całkiem zwyczajnych – a czasem właśnie najtrudniej osiągalnych: jak regularnie odpowiadać na maile, spędzać więcej czasu z synem, żyć, przeżywać i czuć się szczęśliwą. Trzy pierwsze teoretycznie najtrudniejsze, mogą się okazać łatwiejsze do spełnienia. Póki co zapisałam je na kartce i częściowo ogłosiłam na Facebooku – to wystarczy by dążyć do ich spełnienia i liczyć na motywacyjnego kopniaka od znajomych :)

    Joanna Szwant
    gatta1981@interia.pl

    OdpowiedzUsuń

Przepis przypadł Ci do gustu? A może masz jakiś pomysł jak go udoskonalić? Tekst dostarczył Ci oczekiwanych informacji? Podziel się tym z innymi!

ZOBACZ RÓWNIEŻ