Najnowsze Posty

MAMA, KARMIENIE PIERSIĄ I JA – 40 lat wstecz i obecnie; jak dzisiaj wygląda karmienie piersią

By 17:17 , , , , , , , ,


Mniejsze ryzyko otyłości, cukrzycy typu 2., pozytywny wpływ na rozwój układu nerwowego. Rzadziej diagnozowany nowotwór jajnika, nowotwór piersi, a także niższe ryzyko wystąpienia nadciśnienia oraz cukrzycy. To tylko wybrane z korzyści dla dziecka oraz jego mamy w przypadku karmienia piersią. Spośród 7 784 zapytanych Mam, blisko 61% karmi/karmiła swoje maluchy wyłącznie własnym mlekiem, bez dokarmiania mlekiem modyfikowanym. To dużo, ale może być lepiej. Przypatrzmy się temu bliżej.

Badanie na grupie prawie 8 tysiącach kobiet
Z badania zrealizowanego przez Fundację NUTRICIA w ramach programu „1000 pierwszych dni” wynika, że blisko 90% kobiet – zarówno tych planujących ciążę, jak i tych szczęśliwie oczekujących już na narodziny – zamierza karmić swoje maluchy wyłącznie piersią. Większość z nich deklaruje, że chciałaby karmić w ten sposób minimum pierwsze sześć miesięcy, a następnie kontynuować je w trakcie rozszerzania diety (54% respondentek). Za najlepszy sposób żywienia swoich szkrabów karmienie piersią uważa aż 88% mam! To naprawdę dużo! Jedynie 11% kobiet ma utrudnione zadanie ze względu na stan swojego zdrowia.

 Imponujący jest również okres karmienia piersią. Średnio 60-63% kobiet utrzymało karmienie do 1 roku życia. Mniej, choć dalej sporo – 56% - karmiła pociechy w wieku od roku do 2 lat. Wśród nich ok. 34% mam deklarowało, że swoje  brzdące w wieku siedmiu miesięcy wzwyż (do 2 lat) będzie karmiło tak długo, jak one same tego potrzebują. Gratulacje!


Plusy i minusy (?)
100% zapytanych kobiet jest w stanie wymienić przynajmniej jedną z korzyści jaka płynie dla niej i dla jej dziecka z karmienia piersią. Najczęściej zauważamy bliskość jaka buduje się z naszym bąblem oraz wygodę, która przecież w tych pierwszych miesiącach wspólnego życia naprawdę ma ogromne znaczenie. Nie musimy co chwilę myć butelek, wstawać w nocy i przygotowywać mieszanek, tak naprawdę nie musimy nawet porządnie się rozbudzać się ze snu – wystarczy podciągnąć nocną koszulkę i już głód oraz pragnienie maluszka zostaną zaspokojone.


 Poradnictwo laktacyjne – tego nam brakuje!
Co jednak należałoby poprawić, to prawdopodobnie fakt opieki nad młodymi mamami, głównie w zakresie wsparcia laktacyjnego, którego większości mocno brakuje. Widać to chociażby po statystykach karmienia w pierwszych sześciu miesiącach. Podczas gdy w pierwszych tygodniach piersią karmi aż 72% kobiet, z każdym kolejnym tygodniem odsetek ten spada, finalnie osiągając wartość ok. 48% w szóstym miesiącu.

Dokarmianie sokiem w pierwszych tygodniach życia
Skąd takie różnice? Większość młodych mam doskonale radzi sobie w nowej roli. Są jednak i takie, które łatwo ulegając różnym wpływom, zmieniają swoje mocne niegdyś poglądy. 40 lat temu zalecenia w temacie karmienia piersią wyglądały nieco inaczej. Zaskakujące jest to, że w tamtych czasach dietę niemowlaka „wzbogacało” się już w jego pierwszych tygodniach życia! Nie wierzycie? Też zawsze zastanawiałam się skąd biorą się różnego rodzaju rewelacje przekazywane przez moją Mamę, Teściową czy nawet Prababcię mojego Syna. Kilka tygodni temu do rąk wpadła mi ta książka.


Tak. To książka kucharska J Tymczasem, w jednym z jej rozdziałów, autor dokładnie opisuje jak powinno wyglądać karmienie malucha. I o ile wytłuszcza wszystkie zalety „karmienia naturalnego”, zdecydowanie poleca je i przedkłada nad „karmieniem sztucznym”, o tyle w kolejnych akapitach mocno zaskakuje. Nie są to może jego własne przemyślenia, czy osobiste zdanie, lecz ogólnie przyjęte wówczas zalecenia, ale fakt podawania soków niemowlakowi budzi we mnie spore kontrowersje. Niestety, tak było. Niestety – ale często dalej tak bywa. Nie tylko ze strony naszych najbliższych, ale bardzo często specjalistów. Nie generalizuję oczywiście, ale doświadczenie dietetyka czasami pozwala mi na poznanie takich sytuacji. Ratunkiem mogą być właśnie fachowo przygotowani doradcy laktacyjni, a także położne (polecam Anię z Położna Mamą), których pomoc powinna być dostępna dla każdej z nas. Dziś, świat nauki dysponuje wieloma danymi i wytycznymi ekspertów popartymi badaniami, które pozwalają łatwo i płynnie przejść przez pierwsze lata życia naszych dzieci (przykładowo – właśnie program „1000 pierwszych dni”). Uczą jak powinna odżywiać się kobieta planująca ciążę, przyszła mama, mama karmiąca. Uczą jak powinniśmy żywić nasze pociechy. Te wszystkie dane nie są sekretną wiedzą dostępną tylko dla wybranych. Trzeba tylko chcieć z niej skorzystać.

Fragmenty ze wspomnianej książki kucharskiej – spójrzcie na żywienie… w pierwszym miesiącu.


Zaczynamy od początku
Zdecydowana większość zapytanych kobiet zgadza się ze stwierdzeniem, że prawidłowe nawyki malucha kształtujemy już na etapie ciąży, a następnie w ciągu pierwszych lat jego życia. Z tego też powodu, zarówno kobiety planujące ciąże, jak i te, które mamami właśnie zostały – odżywia się zdrowo, wierząc, że starania te szybko zaprocentują. 99% z nas wierzy, że wpojone dziecku nawyki przełożą się na jego stan zdrowia w przyszłości, a karmienie piersią jest tego podstawowym elementem. Dziś już wiemy, że w czasie ciąży „nie jemy za dwoje”, ale „DLA DWOJGA”. Malucha nie dopaja się sokami, opcjonalnie podaje się mu czystą wodę. Nie stosujemy diet eliminacyjnych, jeśli nie ma ku temu wyraźnych wskazań, a sama dieta mamy karmiącej nie ma być udręką, ale wsparciem do tego by jak najdłużej cieszyć się tymi chwilami z naszym skarbem.

A jak wyglądała Wasza „mleczna droga”? Czy miałyście możliwość wsparcia ze strony specjalistów? Jakie utrudnienia napotkałyście? A może wszystko się udało? Tego każdej z nas gorąco życzę!


Post powstał we współpracy z Fundacją Nutricia, w ramach akcji „1000 pierwszych dni życia” naszych dzieci.


Piśmiennictwo:
  1. Badanie opinii na temat karmienia piersią wśród kobiet, 2016, MANDS Badania Rynku i Opinii
  2. Berger S. i wsp., 1972, Kuchnia Polska, Państwowe Wydawnictwo Ekonomiczne, warszawa
  3. Foto główne - K. Budzyn Photography

You Might Also Like

2 komentarze

  1. Zaskoczyły mnie te statystyki pozytywnie. Mieszkam w małej miejscowości, w której panuje laktacyjny Ciemnogród. Jestem ewenementem, bo karmię moje dziecko już 1,5 roku. Znajome, koleżanki albo nie miały pokarmu, albo ich dzieci się nie najadaly i karmiły maksymalnie kilka miesięcy (3-4 miesiace). Mało tego- byłam w tym tygodniu chora. Poszłam do lekarza. Angina. Mówię lekarzowi, że karmie. Zapytał- a ile dziecko ma tygodni. Ja na to 1,5 roku. Co usłyszałam? Że ja już nie karmię, tylko zaspokajam fanaberie dziecka i moja choroba to doskonały moment, żeby przestać. Żenada !!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam za Ciebie Elu kciuki!!! Żeby decyzja o zmianach była TWOJĄ decyzją. I ogromne gratulacje tak pięknego "stażu" karmieniowego :))))

      Usuń

Przepis przypadł Ci do gustu? A może masz jakiś pomysł jak go udoskonalić? Tekst dostarczył Ci oczekiwanych informacji? Podziel się tym z innymi!

ZOBACZ RÓWNIEŻ